Wielkie lanie wody

    Wielkie lanie wody

    Jacek Antczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Biedne Kłodzko. Przepiękna Kotlina, rajskie krajobrazy, uzdrowiska, urokliwe miejscowości znowu dotknęła powódź.
    I choć służby, a nawet władze, tym razem stanęły na wysokości zadania (no, w miarę), nie zostawiając powodzian samym sobie, a i kataklizm nie był na razie tak wielki, jak 12 lat temu, to skutki będą opłakane. Otóż media, zwłaszcza brukowce, niestety TVN także, robią krzywdę tej części Dolnego Śląska. Malują bowiem jej obraz jako miejsca wiecznych kataklizmów, gdzie ludzie żyją w ciągłym strachu. Z relacji tabloidów wynikało, że tak naprawdę Kotlina Kłodzka to jakaś Polska C, w której powinno się budować wyłącznie arki, a nie normalne domy. Tak nie jest. To przesada i półprawda. A półprawda - to kłamstwo.

    Biedne to Kłodzko. Podwójnie, może nawet potrójnie.
    Nie dość, że często podtapia tę okolicę Bystrzyca z Nysą, nie dość, że ważni politycy ze stolicy przypominają sobie o podmytych wyborcach i leją na nich wodę troski (w szczerość intencji nie wątpię), to jeszcze media, dramatyzując, sprawiają, że niejeden turysta czy inwestor zastanowi się, czy warto tu w ogóle zaglądać. No, chyba, że z pomocą dla wiecznych powodzian.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama