Nie jesteśmy odpowiedzialni za zachowania polityków

    Nie jesteśmy odpowiedzialni za zachowania polityków

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Rozmowa z prof. Włodzimierzem Suleją, szefem wrocławskiego oddziału IPN.
    Dwa tygodnie temu okazało się, że starosta świdnicki Zygmunt Worsa był tajnym współpracownikiem Wojskowej Służby Wewnętrznej Wojsk Lotniczych. On sam twierdzi, że nic o tym nie wie. Jak może udowodnić niewinność?

    Istnieją dwie drogi: albo sam złoży wniosek o autolustrację, albo poczeka na kroki prokuratora IPN, który po ewentualnym stwierdzeniu rozbieżności pomiędzy złożonym przez niego oświadczeniem lustracyjnym, a dokumentami, jakimi dysponuje, sam skieruje sprawę do sądu. W obu przypadkach jednak czeka go proces przed sądem, bo to sąd jest uprawniony do tego, by stwierdzić, czy jest on kłamcą lustracyjnym, czy też nie.

    Starosta świdnicki to niejedyny samorządowiec, który był zarejestrowany jako TW...

    Rzeczywiście, w ostatnim czasie na naszych stronach internetowych pojawiają się nazwiska osób publicznych i będą się pojawiać nadal. Taka jest nasza rola - publikować i udostępniać materiały dotyczące osób publicznych. Jednak trzeba pamiętać, że teczka teczce nierówna. I każdy materiał, jaki jest w naszych archiwach, należy interpretować i badać indywidualnie, tak by nie skrzywdzić kogoś niewinnego.

    Tyle że teczki stały się w Polsce elementem gry politycznej. W przypadku starosty Worsy to rządząca i krytykująca takie zachowania Platforma Obywatelska żąda jego dymisji. Nie chce czekać na proces.

    Instytut Pamięci Narodowej nie może brać odpowiedzialności za takie działania. Zostaliśmy powołani do określonych celów i rzetelnie wypełniamy nasze obowiązki. Przecież my nie mówimy, że ktoś jest winny, nie interpretujemy nawet tego, co znajduje się w dokumentach, tylko je publikujemy.

    Ale nie wszyscy o tym pamiętają. Część świdnickich radnych sama wydała wyrok i brzmi on "winny".

    Powtarzam - nie bierzemy odpowiedzialności za takie zachowania. Ale organami uprawnionymi do wydawania opinii, do oceny materiałów i wskazywania, czy ktoś jest winny, czy nie, są prokuratorzy i sędziowie. Oni zostali do tego powołani. Mają wiedzę i doświadczenie. Zdajmy się na ich pracę.

    Czy w przypadku procesu lustracyjnego istnieje zasada domniemania niewinności?

    Dopóki sąd lustracyjny nie uzna, że ktoś jest kłamcą lustracyjnym, może on pełnić swoje obowiązki. Podobnie zresztą, jak podczas procesu karnego, gdzie mandat czy stanowisko w samorządzie traci się po prawomocnym wyroku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama