Bolesławiec: Policjant brał w łapę

    Bolesławiec: Policjant brał w łapę

    Bernard Łętowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Jak twierdzi prokuratura, policjant z Bolesławca zrobił sobie źródło dochodów z osób zatrzymanych w tak zwanym trybie przyspieszonym.
    - Proponował im przyspieszenie sprawy oraz załatwienie łagodniejszej kary dzięki swoim kontaktom z policjantami i prokuratorami - relacjonuje Maciej Prabucki, prokurator Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim.
    Mirosław K. pracował w dziale prewencji policji w Bolesławcu. Pilnował więźniów w izbie zatrzymań, miał z nimi bezpośredni kontakt. Prokurator oraz funkcjonariusze z Biura Spraw Wewnętrznych Policji we Wrocławiu utrzymują, że od trzech osób wziął łapówki. Jedna dała mu 1100 zł, inna 150, a kolejna 200 zł. Niewykluczone, że takich osób było więcej.
    46-letni policjant nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Prokuratura wnioskowała o trzy miesiące aresztu i sąd przychylił się do tej prośby.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wyciagaja lapy

      krajan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

      wszystkie lapciuch zawsze beda brac lapuwki poco takich przyjmuja przecietniak tylko wychyli sie lekko i juz go karaja a policjantowi zawsze rozchodzi sie po kosciach krajan pa pa

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama