Dyskusja trwa: osiedla czy dzielnice

    Dyskusja trwa: osiedla czy dzielnice

    Jerzy Michalak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Tekst "Rewolucja na mapie", który ukazał się w "Polsce-Gazecie Wrocławskiej", porusza istotny problem likwidacji 48 osiedli i powołania w ich miejsce kilkunastu dzielnic Wrocławia.
    Chcę przedstawić kilka uwag na ten temat.
    Nie wszyscy radni osiedlowi uważają, iż proponowane zmiany, które Państwo opisujecie, są zamachem na samorządność. Należy wskazać, iż reforma rad osiedli może doprowadzić do urealnienia kompetencji tych rad. Uczynienie czegoś pożytecznego dla mieszkańców osiedli możliwe będzie nie tylko, jak to się dzieje obecnie, dzięki uporowi poszczególnych radnych, lecz będzie wynikiem wykorzystania jasnych procedur, które mają być oddane radom do dyspozycji. I cel ten jest pierwszoplanową zasadą proponowanych zmian, nie zaś chęć dokonania nowego podziału terytorialnego miasta.
    Warto zauważyć, że przekazanie większych kompetencji osiedlom-dzielnicom zgodne jest z zasadą subsydiarności. Mniejsze społeczności (osiedla-dzielnice) lepiej potrafią zidentyfikować i zaspokoić swoje potrzeby niż instytucja centralna, jaką jest urząd miejski. Obecne osiedla żadnych kompetencji decyzyjnych nie mają.

    Największym problemem reformy jest przygotowanie funkcjonalnego podziału terytoriów poszczególnych osiedli-dzielnic. Część niechęci do proponowanych zmian wynika zapewne z przyczyn pozamerytorycznych - utrata statusu osiedla, brak nazwy osiedla w nazwie nowej jednostki z pewnością nie u wszystkich budzić będzie entuzjazm. Być może w tych miejscach, gdzie podział taki nie będzie nasuwał większych wątpliwości i zgodny będzie z naturalnymi związkami poszczególnych osiedli (Psie Pole, Leśnica), należałoby przeprowadzić zmiany organizacyjne tytułem wypróbowania ich funkcjonalności, a dopiero po ewentualnych korektach wprowadzić je w całym mieście.
    Usprawnienie działania rad osiedli może także doprowadzić do profesjonalizacji rad oraz większego zainteresowania działalnością rad ze strony młodych, wykształconych osób. Zapewne tam, gdzie pojawią się środki finansowe i realna władza, znajdą się także karierowicze; żadna jednak metoda demokratyczna niebezpieczeństwa takiego nie wyeliminuje. Zmiany nie spowodują jednak usunięcia z rad osiedli prawdziwych, rzetelnych i sprawnie działających społeczników.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama