Postawmy na szwedzkie akwaria

    Postawmy na szwedzkie akwaria

    Hanna Wieczorek

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Rozmowa z dr. Radosławem Solarzem, politologiem z Uniwersytetu Wrocławskiego.
    W Polsce teoretycznie mamy służbę cywilną, ale jest trochę kulawa...

    Delikatnie pani to określiła. Nie mamy nawet ustawy o służbie cywilnej, którą uchwalono bodajże dziesięć lat temu i którą co chwila zmieniają...

    Politycy nas przekonują, że służba cywilna jest bardzo potrzebna.

    W 1989 roku, w kwietniu, uznano, że jedną z najpilniejszych spraw jest stworzenie służby cywilnej.
    W dokumentach Okrągłego Stołu jest zapis, że stanowiska urzędnicze będą obsadzane z konkursu. Ten postulat pojawiał się nawet w rozmowach ze strajkującymi w 1980 roku. I nie znajdzie pani w Polsce polityka ani urzędnika, który by nie powiedział, że to jest fajne, konieczne, niezbędne. Tyle tylko, że dwadzieścia lat mija i niewiele z tego wynika.

    Tyle czasu zajmuje przygotowanie przepisów?

    Pierwszą ustawę uchwalono w 1995 roku, sześć lat po Okrągłym Stole. Drugą w 1998 roku. I każdy kolejny rząd przy niej majstrował.

    Dlaczego?

    Bo stawia niesamowite wymogi kompetencyjne dla kandydatów na najwyższe stanowiska. Trzeba je spełnić po to, żeby zostać dopuszczonym do egzaminu. I robi się kino, bo już nie można zatrudnić kolegi. Był taki moment, że kiedy się weszło na strony jakiegokolwiek ministerstwa, to przy każdym nazwisku było p.o., czyli pełniący obowiązki...

    Od dwudziestu lat nie udało się w Polsce stworzyć porządnej służby cywilnej. Może więc nowoczesne państwo potrafi się bez niej obejść?
    W 1989 roku, w kwietniu, uznano, że jedną z najpilniejszych spraw jest stworzenie służby cywilnej.
    Jest ważna, i to bardzo. Chodzi o odpowiedź na proste pytanie o lojalność: wobec kogo powinien być lojalny urzędnik? Dawno temu, w średniowieczu czy absolutyzmie, odpowiedź było prosta: urzędnik ma być lojalny wobec władzy, czyli tak naprawdę władcy...

    Króla, suzerena?

    Tak, wobec osoby, która sprawuje władzę. Kiedy w XIX wieku powstawały nowoczesne państwa, zmieniła się koncepcja lojalności. Urzędnik ma być lojalny wobec państwa, a nie wobec władzy (polityków). Politycy się zmieniają, państwo trwa. Pracownicy służby cywilnej mają gwarantowaną pracę. To jest zabezpieczenie, by każdy nowy polityk nie mógł powiedzieć "do widzenia pani, do widzenia panu". Dzięki służbie cywilnej urzędnik nie jest lojalny wobec partii, tylko wobec państwa. Tak było w Polsce przed II wojną światową i stąd brał się wyjątkowy status urzędnika państwowego.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama