Wrocław: Medal za narażenie życia

    Wrocław: Medal za narażenie życia

    Janusz Krzeszowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Uratował niepełnosprawnego, teraz prezydent RP ma go za to nagrodzić.
    Wojciech Chruścicki zaryzykował swoje życie, by ratować 15-letniego Dawida i jego o dwa lata młodszą siostrę.

    Na boso, osłaniając głowę jedynie mokrym ręcznikiem, wszedł przez balkon na szóstym piętrze do palącego się mieszkania sąsiadów i wyniósł z niego niepełnosprawnego chłopca, zanim jeszcze przyjechali strażacy.

    - To bohater. Zasłużył na order za ofiarność i odwagę. Do kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego wysłaliśmy wniosek o przyznanie mu orderu - informuje Remigiusz Adamańczyk, rzecznik prasowy komendy miejskiej straży pożarnej we Wrocławiu.

    Ogień zajął mieszkanie na ostatnim piętrze w budynku przy ul. Wesołej w sobotę 23 maja po południu. Wrocławianin siedział wtedy w domu i oglądał występy Roberta Kubicy w eliminacjach wyścigów Formuły 1.

    Kiedy poczuł dym, a potem usłyszał krzyk na korytarzu, długo się nie namyślał.
    - To był moment. Nie zastanawiałem się ani chwili - opowiada 28-latek.
    Od razu wybiegł na korytarz i pobiegł tam, skąd wydobywały się kłęby czarnego dymu. Okazało się, że drzwi do mieszkania sąsiada u góry są zamknięte. - Nie dało się ich wyważyć. Dlatego pobiegłem na balkon sąsiadujący z tym mieszkaniem - opowiada.
    Na boso, osłaniając głowę jedynie mokrym ręcznikiem, wszedł przez balkon na szóstym piętrze.
    Na balkonie stała 13-letnia dziewczynka. Krzyczała, że w mieszkaniu został jej brat.
    - Wziąłem tylko mokry ręcznik na głowę i przeskoczyłem na drugą stronę barierki - opowiada inżynier.

    Wszystko działo się na wysokości 15 metrów nad ziemią. Na boso wszedł do palącego się mieszkania. Szybko znalazł chłopca, bo usłyszał, jak ten kaszle od duszącego dymu. Potem wyniósł go na balkon. Tam już czekali strażacy.
    - Wszystko działo się automatycznie. Nie zastanawiałem się nad niebezpieczeństwem. Strach jakiś był, ale nie paraliżował, tylko mobilizował do działania - opowiada Chruścicki.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama