Ważne
    Łukasz Śmigiel: Szukam pierwotnego strachu

    Łukasz Śmigiel: Szukam pierwotnego strachu

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Rozmowa z Łukaszem Śmiglem, autorem powieści "Muzykologia czyli the best of... spraw damsko-męskich", pracującym w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim.
    W nowej Pana książce "Muzykologia czyli the best of... spraw damsko-męskich" łamie Pan stereotyp myślenia o młodych ludziach. Wcale nie zajmują się wyłącznie rozrywkami, skoro Pana bohater przeżywa zawał matki, wątpliwości związane z pracą naukową i własne przewlekłe choróbsko.

    Ten fragment książki brzmi, jakby pochodził z dramatu, a "Muzykologia" jest powieścią obyczajową z elementami komediowymi. Życie młodego człowieka stającego na własnych nogach i próbującego coś w życiu robić, nie jest wolne od problemów. W dzisiejszym świecie wszystko tak strasznie pędzi!

    Z jednej strony chcę doceniać życie, jak potrafią je doceniać moi rodzice, pracujący blisko domu i mający swój las, swojego psa bernardyna.
    Każdy mój powrót do rodzinnego domu jest konfrontacją z trudną codziennością. Biegam w poszukiwaniu tematów naukowych, dziennikarskich, w biegu piszę własne książki i jeszcze staram się utrzymać dobre relacje z najbliższymi.

    Zderzenie dwóch światów pokazuje, że muszę poradzić sobie z problemami. Oczywiście, nie zawsze mi to wychodzi, podobnie jak mojemu bohaterowi. On też pędzi, a z drugiej strony usiłuje znaleźć mocny punkt oparcia i zrozumieć, czego się trzymać, żeby wszyscy w życiu go nie zawiedli.

    Młodzi ludzie nie tylko piją piwo w Rynku?

    Na pewno nie robią tego studenci. Pracuję ze studentami, znam ich problemy. Dorasta się i szuka autorytetów w liceum. A na studiach, żeby się ustawić w życiu, trzeba już myśleć o przyszłości. Szczególnie, jak się jest humanistą. Jeżeli humanista chce przetrwać w rzeczywistości, z której królują umysły ścisłe, musi się nieźle nakombinować, żeby np. ktoś zechciał przeczytać jego książkę, albo wysłuchać audycji radiowej. Wielu moich znajomych staje na co dzień przed takimi problemami. Normalna rzecz.

    Debiutował Pan zbiorem opowiadań grozy "Demony". Dlaczego zaczął Pan od grozy?


    Uwielbiam grozę. W następnych dwóch książkach wrócę do mrocznych klimatów. Powieść, którą planuję na późną jesień, będzie bardzo mrocznym thrillerem, pomieszanym z kryminałem. Grozę uwielbiam, bo codziennie muszę bać się o przyszłość, o rachunki, o to, że wrócę do domu i zadzwoni do mnie ktoś z moich najbliższych, że np. ktoś z rodziny miał zawał, albo wpadł pod samochód. To są przerażające rzeczy. Nie chcę się ich bać, o wiele bardziej wolę bać się kosmatego potwora pędzącego za bohaterem korytarzem. To jest zdrowy odruch, poszukiwanie naturalnego, pierwotnego strachu, głęboko zakodowanego, do którego bardzo lubię wracać.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      RjBHmujg

      lEJFqoiTgRCm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 35

      TYVM you've solved all my prblomes

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo