Ważne
    Krzyki w Parku Południowym

    Krzyki w Parku Południowym

    Leszek Niedzielski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Jak wykazują statystyki, najbezpieczniejszym środkiem lokomocji jest - mimo że potrafi wysoko latać - samolot.
    Samochody też stają się bezpieczne, na razie w mieście, na przykład we Wrocławiu, ale tylko dlatego, że w korkach wolniej się posuwają. Ten czasownik na końcu zdania może się nie podobać niektórym purystom językowym twierdzącym, że ów czasownik samochodom nie przystoi. Ojej, znowu czasownik na końcu zdania jest! Zostawmy to Panu Profesorowi Miodkowi.

    Wracając do samolotów, podobno na świecie ginie mniej ludzi w katastrofach lotniczych niż od kopnięcia przez osła. Osioł potrafi kopnąć! Można sobie wyobrazić jaki groźny był osioł, kiedy jeszcze nie było samolotów! Groźny statystycznie.

    W parku Południowym nie widziałem osłów. Może jestem mało spostrzegawczy.
    Owszem, parę razy wieczorem słyszałem zawodzenie jakiegoś osła w parku. Konie w parku widziałem. W dzień. No tak, ale konie są większe. Widziałem w parku straż miejską na koniach. Miejska straż na koniach jest jeszcze większa niż sam koń. Widziałem mianowicie strażnika miejskiego na klaczy i miejską strażniczkę na ogierze. Można się było przestraszyć tej straży miejskiej, bo dziwne to były stwory - jedna istota żywa na drugiej żywej, nagle, ni stąd ni zowąd w parku, i to istota dwunożna na czteronożnej. Gorzej, gdyby było odwrotnie. Nie ma się czemu dziwić Aztekom, którzy się przestraszyli nie tak samego Corteza, jak 16 jeźdźców na koniach, biorąc człowieka na koniu za jedno zwierzę.
    Parę razy wieczorem słyszałem zawodzenie jakiegoś osła w parku. Konie w parku widziałem. W dzień.
    Tadeusz Drozda, znawca koni, występując w maju, w parku Południowym na "Waligóriadzie", zauważył filozoficznie, że "koń je trawę, jest z mięsa, a jedzie!". Koń koniem, osioł osłem, ale takie szczury? Podobno 25 proc. pożarów, których przyczyny nie są znane, powodują na świecie szczury. To brzmi niezwykle groźnie, jednak to nie jest tak, że aż jedna czwarta pożarów powstaje za sprawą skądinąd inteligentnych szczurów. Jest jakiś procent pożarów, których przyczyny nie są znane, ale na szczęście znaną przyczyną większości pożarów jest zaprószenie ognia. Ciekawe... pożar od ognia... Analogicznie najczęstszą przyczyną powodzi jest woda. Tak jak przyczyną zaczadzenia jest czad, a przyczyną zatrucia gazem - gaz. To, że papierosy drożeją, nie znaczy, że będzie mniej pożarów.

    Wracając drugi raz do samolotów, jedno jest pewne - ci, którzy zginą od kopnięcia przez osła, nie zginą już w katastrofie samolotowej. Ani w pożarze. Ani w gazie... cokolwiek by to nie znaczyło. Swego czasu, do wielkiego odkrycia naukowego doszedł pewien lekarz, który po wielu żmudnych latach praktyki w swoim zawodzie, powiedział: "doświadczenie uczy, że za każdym razem umiera kto inny.". Jest na przykład wielu szczęśliwców, dla których zabrakło biletów na samolot, który, jak się potem okazało, nie wylądował szczęśliwie i zginął kto inny.

    Ale nie czas mówić teraz o takich tragediach czy katastrofach. Można mówić o innych katastrofach. Dla niektórych dwadzieścia lat temu upadek komunizmu to dopiero była katastrofa! I dzięki tamtej katastrofie możemy dzisiaj mówić o wszystkim, możemy mówić, co nam się żywnie podoba i co nam ślina na język przyniesie. Dzięki tamtej katastrofie (o, tu mógłbym skończyć zdanie), dzięki tamtej katastrofie sprzed dwudziestu lat wolno nam mówić o wszystkim. Nawet wolno pleść różnorodne głupstwa. Co nam kto zrobi? I niech 4 czerwca będzie naszym świętem wolności! Będziemy lepsi o miesiąc od Amerykanów, którzy swoje święto mają dopiero 4 lipca.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo