Pożegnane już "ogórki" wróciły na nasze szyny

    Pożegnane już "ogórki" wróciły na nasze szyny

    Janusz Krzeszowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Mimo obietnic, wrocławian wożą stare tramwaje, a MPK rozkłada ręce: nowych wozów jest za mało.
    W połowie maja Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne obwieściło koniec na wrocławskich szynach starych tramwajów typu 102N (popularnych "ogórków"). I rzeczywiście, na kilka dni wysłużone wagony z torów zniknęły. Ale szybko na nie wróciły. Wczoraj cztery takie wozy kursowały na liniach 3, 12, 14 i 20.
    - Te przestarzałe tramwaje na torach można zobaczyć prawie codziennie - przyznają motorniczowie, z którymi rozmawialiśmy wczoraj na pętli "dwudziestki" przy ul. Robotniczej.
    MPK odpowiada: mamy zbyt mało nowego taboru. I wysyła "ogórki" w trasę zawsze, gdy dojdzie do awarii, stłuczek czy też np. gdy na nowych wagonach wyklejane są reklamy.


    - Zdecydowaliśmy się pożegnać te legendarne tramwaje w maju, bo z miesiąca na miesiąc było ich coraz mniej i nie byliśmy pewni, czy w czerwcu pozostanie choć jeden - tłumaczy Iwona Czarnacka, rzeczniczka prasowa MPK. - Niestety, okazało się, że do czasu, kiedy do Wrocławia nie trafi 12 nowych tramwajów, będziemy musieli korzystać z "ogórków" częściej, niż planowaliśmy - dodaje.
    Tak będzie na pewno do końca tego roku, bo dopiero wtedy do Wrocławia trafi nowy tabor.Dziś ma zostać ostatecznie wybrany jego producent.
    Zanim nowe pojazdy zaczną kursować, "ogórki" mogą ulec technicznej śmierci.
    Jednak zanim nowe pojazdy zaczną kursować, "ogórki" mogą ulec technicznej śmierci. MPK nie zamierza ich bowiem już naprawiać. Jeśli 102N się rozsypią, może zabraknąć w ogóle tramwajów rezerwowych w zajezdni przy Powstańców Śląskich. Problem może pojawić się szczególnie w listopadzie, kiedy planowane są powroty zawieszonych linii, m.in. nr 5, 11 i 24.
    Rzeczniczka spółki zapewnia jednak, że MPK poradzi sobie z tą sytuacją. - Przerzucimy w takim wypadku tramwaje z innych zajezdni - mówi.

    Służyły wrocławianom 40 lat

    "Ogórki" były pierwszymi we Wrocławiu tramwajami przegubowymi.
    Pierwsze dwa wagony 102N trafiły do nas w grudniu 1969 r. W sumie w stolicy Dolnego Śląska pojawiło się ich ponad sto. Najpierw te legendarne tramwaje kursowały na liniach nr 10 i 12. "Ogórki" były prawdziwą komunikacyjną rewolucją, były szybsze i bardziej pojemne niż ich poprzednicy. Teraz mają jeździć w rezerwie jeszcze do końca roku. Potem, jako eksponat, zostanie już tylko jeden. Będzie można go obejrzeć w zajezdni Borek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sentyment

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      A ja bardzo lubię "ogórki". Mają swój niepowtarzalny urok, naprawdę miękkie siedzenia i stylowo kołyszą, jak żaden nowoczesny wytwór sztuki tramwajowej. To mniej więcej tak, jak Citröen 2CV vs....rozwiń całość

      A ja bardzo lubię "ogórki". Mają swój niepowtarzalny urok, naprawdę miękkie siedzenia i stylowo kołyszą, jak żaden nowoczesny wytwór sztuki tramwajowej. To mniej więcej tak, jak Citröen 2CV vs. reszta dwuśladów (młodsi mogą nie kojarzyć, bo to lata 60 minionego wieku).zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama