Najpierw usuniemy szkody, potem postaramy się o pieniądze

    Najpierw usuniemy szkody, potem postaramy się o pieniądze

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Rozmowa z Tadeuszem Krzakowskim, prezydentem Legnicy.
    Dotąd miasto nie przeżyło chyba takiego kataklizmu?

    Mieliśmy powódź w 1977 roku i 20 lat później. Ale zniszczenia miały inny wymiar. Teraz ogrom zniszczeń przeraża. Wszystkie służby szacują ich skalę. Wydaje mi się, że rzeczywiście jest to największy powojenny kataklizm w historii Legnicy.

    Najwięcej spustoszeń wichura dokonała w parku i na cmentarzu, gdzie wyrwała z korzeniami lub połamała większość drzew.


    Legnica była zawsze miastem zieleni. Niestety, natura dokonała wielkich spustoszeń. Będziemy ratowali, co tylko da się uratować. Oczywiście, zasadzimy wspólnie z mieszkańcami nowe drzewa w parku. Zaczniemy odbudowywać to, co zostało zniszczone.
    Ale zanim drzewa odrosną, minie dużo czasu. Zostały też zniszczone setki dachów. Te, które należą do gminy, będziemy naprawiali z własnych środków. Tam, gdzie jesteśmy współwłaścicielami, dołożymy się do remontu. Wszystkim poszkodowanym udzielimy możliwej pomocy.

    Można już określić straty?

    Jeszcze są nieoszacowane, bo nie da się tego tak szybko zrobić.

    Czy Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego zignorowało wcześniejsze ostrzeżenie meteo?


    Nic o tym nie wiem. Natychmiast, gdy zobaczyłem, co się dzieje, zwołałem sztab kryzysowy, który zaczął działać.

    Miasto samo poradzi sobie z usuwaniem skutków?


    Będziemy to robili w granicach swoich możliwości. Mamy zapewnienie wojewody dolnośląskiego Rafała Jurkowlańca i wicepremiera Grzegorza Schetyny, że postarają się nam pomóc. Pomoc dla miasta zadeklarowali także wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński i poseł Piotr Cybulski.

    Czego w tej chwili miastu najbardziej potrzeba?


    Mieszkańcy powinni się uzbroić w cierpliwość i nie przeszkadzać służbom usuwającym szkody. Potrzebne są nam firmy i sprzęt, które by w tym pomogły. Najpierw musimy usunąć wszystkie szkody. A potem będziemy starali się o pieniądze.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama