Dziecko i matka nie są intruzami

    Dziecko i matka nie są intruzami

    Joanna Czarnecka

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Społeczeństwo jest bardziej tolerancyjne dla rodzin, niż było kilka lat temu. Dyktatura singli przestała być modna.
    Prowadzi Pani kawiarnię BlaBlaCafe, miejsce specjalnie dla mam i dzieci. Skąd się wziął pomysł?

    Kiedyś spotkałyśmy się z dziećmi w kafejce i okazało się, że nie ma tam kącika dla maluchów, w którym można wygodnie przewinąć dziecko, a menu nie jest odpowiednie dla karmiącej matki. Aż się prosiło, żeby powstała kawiarnia dla rodziców z dzieckiem. Ale BlaBlaCafe to część naszej działalności, prowadzimy agencję opiekunek dla dzieci, produkujemy kołyski, zabawki, organizujemy spotkania dla kobiet w ciąży "Akademia przyszłej mamy".

    O co najczęściej pytają Was przyszłe mamy?

    Najczęstszym tematem rozmów są problemy z dostępem do lekarzy. Nie wszystkich rodziców stać na prywatne wizyty. Rodzice szukają też bezpiecznych miejsc dla dzieci i pytają o przedszkola i żłobki.

    Dolnoślązacy bardziej niż kiedyś, rozumieją matki z dziećmi?

    Jeszcze dwa lata temu na matkę z dzieckiem w kawiarni czy innym publicznym miejscu patrzono wilkiem. Dziś dzieci jest więcej, więcej mówi się o problemach najmłodszych i ich rodziców. Dziecko nie jest już intruzem.

    Na jednym z forów internetowych przeczytałam, że kawiarnia dla matek z dziećmi to tworzenie getta.


    Nie jesteśmy gettem. Przychodzą do nas dziadkowie, rodzice, nie zawsze z dziećmi, czasem spotykają się tylko w dorosłym gronie. U nas są wszystkie udogodnienia, a obsługa przygląda się dzieciom, więc są bezpieczne.Jeszcze dwa lata temu na matkę z dzieckiem w kawiarni czy innym publicznym miejscu patrzono wilkiem.

    Nigdzie nie widuję matek karmiących piersią. Czy matki wstydzą się karmić publicznie?

    U nas panie karmią piersią dzieci. Ja syna karmiłam 11 miesięcy wszędzie, gdziekolwiek chciał. Nie zważałam na krzywe spojrzenia, choć częściej patrzono na mnie z sympatią. W kawiarni są specjaliści, którzy prowadzą konsultacje laktacyjne - uświadamiamy mamom i ich bliskim, że karmienie piersią jest wygodne i ekonomiczne.

    Co trzeba zmienić w relacjach bezdzietni - mamy z dziećmi?

    Uświadomić mamom, że nie muszą siedzieć w domu. Z dzieckiem można nawet pojechać na narty, ale trzeba lepiej zaplanować czas i dobrze wszystko zorganizować. Dziecko nie przeszkadza w samorealizacji.

    Ile ma Pani dzieci?

    Mam trzyletniego Maksymiliana. Moja wspólniczka Magdalena czteroletnią Lenę i dwuletnią Nadię. Lenka chodzi do przedszkola, pozostałymi zajmują się opiekunki. My przecież pracujemy.

    Rozmawiała: Małgorzata Matuszewska

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama