Miliony uciekają, bo ludzie nie płacą czynszów

    Miliony uciekają, bo ludzie nie płacą czynszów

    Mariusz Junik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Dziurawe przepisy nagradzają eksmitowanych lokatorów, którzy przez lata nie płacili za mieszkanie.
    Spółdzielnia Mieszkaniowa w Jeleniej Górze znalazła sposób na lokatorów, którzy od lat nie płacą czynszu. Pozwała do sądu prezydenta miasta za to, że nie zapewnia lokali socjalnych. Dzięki temu teraz prezydent płaci czynsze za wszystkich mieszkańców bloków, którzy mają wyrok eksmisyjny. Tak się dzieje do momentu, gdy zwolni się jakiś lokal socjalny.
    - Choć mamy w zasobach 800 lokali socjalnych, to wszystkie są zajęte - ubolewa wiceprezydent Jerzy Łużniak.

    Miasto nie ma gdzie eksmitować ludzi, a zgodnie z przepisami musi im zapewnić jakikolwiek lokal zastępczy. Woli więc płacić kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie czynszu za lokatorów z wyrokami eksmisyjnymi niż budować dla nich mieszkania socjalne za grube miliony.


    To problem prawie każdego miasta. Rekordzistom uzbierało się nawet po 50 tys. zł zaległości. Jak to możliwe, że spółdzielnie dopuszczają do takich sytuacji? Marian Kret, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Agat w Złotoryi, wyjaśnia, że proces odzyskiwania należności jest długotrwały i często nieskuteczny.
    - Zaczyna się polubownie, później są wezwania do zapłaty, proces w sądzie cywilnym, a dopiero na końcu komornik - wyjaśnia.

    Lokatorzy zalegają SM Agat ok. 400 tys. zł. Jeśli uda się wyeksmitować lokatora, który ma 30 tys. zł długu, to jego mieszkanie trafia do przetargu. Załóżmy, że nowy nabywca kupi je za 100 tys. zł. Z tej kwoty 30 tys. zł zaległych czynszów trafi do kasy spółdzielni, kilkanaście tysięcy jest przeznaczane na remont lokalu, a pozostała kwota powędruje do... eksmitowanego dłużnika!
    - To granda, ale takie są przepisy. Choć lokator nie był właścicielem mieszkania, a jedynie najemcą, to trzeba oddać mu resztę pieniędzy - Marek Czolij, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubaniu, bezradnie rozkłada ręce.
    Przepisy chronią najemców tak bardzo, że nagradzają ich za niepłacenie
    Niedawno komornik sprzedał zadłużone na kilkanaście tys. zł mieszkanie i musiał oddać poprzedniemu lokatorowi aż 90 tys. zł. Dlatego spółdzielnie sięgają po różne sposoby, by zmuszać lokatorów do spłacania zaległych czynszów bez konieczności eksmisji. W Lubaniu 640 lokatorów zalega ze spłatą prawie 750 tys. zł. Na każdej klatce schodowej wywieszono informację o stanie zadłużenia całego bloku, a także o liczbie lokatorów, którzy nie płacą.
    - Jeśli widzimy dobre chęci dłużnika, to idziemy mu na rękę, na przykład dzieląc należność na raty - mówi wiceprezes Czolij.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama