Życie bez picia

    Życie bez picia

    Radosław Ratajszczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jak oryksy szablorogie mogą żyć bez wody?
    Siedem oryksów szablorogich przeprowadziło się przed dwoma dniami na nowy wybieg ze stajnią. Te ogromne antylopy pochodzące z Afryki na wolności zamieszkują pustynię. Niestraszne im trudne warunki panujące wśród suchych piasków i kamieni, gdzie temperatura w dzień sięga nawet 40 st., a w nocy spada natomiast do -5.

    Choć nieliczna roślinność nie daje zwierzętom kojącego cienia, jedzenie ogranicza się do suchych traw i kory drzew, a w poszukiwaniu wody trzeba przewędrować często setki kilometrów, oryksy czują się tam doskonale.
    Dlaczego? Ich organizmy nie są uzależnione od wody. Antylopy, by normalnie egzystować, nie muszą pić. Jedzą to, co tylko można zdobyć wśród suchych piasków pustyni. Substancje zawarte w suchych roślinach i korze drzew są potem w ich organizmach, w rezultacie reakcji chemicznych, przetwarzane w wodę.

    Jeszcze przed wiekiem oryksy pasły się na ogromnych przestrzeniach w niemalże całej Afryce - od Maroka po Egipt. Szybko zostały jednak wytępione przez kłusowników, którzy zabijali je dla smacznego mięsa. Od kilkudziesięciu lat antylopę spotkać można tylko w małych stadach na niewielkim terytorium Nigru.

    Oryksy należą do najbardziej wytrwałych pustynnych zwierząt - w poszukiwaniu świeżych roślin potrafią przewędrować tysiące kilometrów - dziennie pokonują ich nawet 40. Są też świetnymi biegaczami. Ich białe futro, które odbija promienie słoneczne, stanowi doskonałą ochronę przed wysokimi temperaturami. Zarówno samce, jak i samice mogą się pochwalić okazałym porożem, które ma dwie funkcje.

    Po pierwsze - służy do ustanawiania hierarchii w stadzie - im bardziej imponujące rogi, tym większe szanse na wygranie z konkurentem w walce. Po drugie - służy do obrony przed zamieszkującymi pustynię mięsożercami - hienami i szakalami. I choć na wolności oryksów jest coraz mniej, zwierzęta dobrze czują się w ogrodach zoologicznych. Marzę, by moi urodzeni w niewoli podopieczni trafili kiedyś na Saharę.


    ZWIERZĘTA Z WROCŁAWSKIEGO ZOO - ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama