Z pomocą UE rozwiążemy problemy

    Z pomocą UE rozwiążemy problemy

    Lidia Geringer de Oedenberg

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Polacy w różnym wieku w zjednoczonej Europie znajdą nowe możliwości. Drzwi są otwarte nie tylko przed młodymi.
    Jest Pani liderką listy wyborczej do Europarlamentu. Były tarcia o to miejsce, może SLD wolałby umieścić na pierwszym miejscu kandydata z Warszawy?

    O tym, że zostałam liderką, postanowiły wszystkie powiatowe rady Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W sprawie mojej kandydatury nie było żadnych nieporozumień. Co więcej, od początku byłam jedyną liderką, która nie wzbudzała takich emocji. Czyli było nudno (śmiech).


    W Pani biurach poselskich pracuje trzydzieści osiem osób. To także ich sukces.


    W większości są to wolontariusze pracujący społecznie, którzy zgłosili się sami, bo chcieli pracować na rzecz UE i informować obywateli, jak mogą wykorzystać swoją szansę. Nie planowałam powstania aż 24 biur, sądziłam, że poza Brukselą i Strasburgiem wystarczy mi Wrocław i Opole. Ale nie wystarczało. Jeśli moja kadencja przedłuży się na następną, powiększę sieć.

    Słyszałam opinię, że nie jest dobrze, skoro osoby pracujące na rzecz europosła są utrzymywane z pieniędzy podatników.

    Mam ustalony taki sam limit wydatków, jak wszyscy europosłowie. Nie jest on zależny od ilości biur. Są posłowie, którzy nie mają żadnego, inni prowadzą 2 lub 3. Ja mam 24 biura i starcza mi na nie pieniędzy, które dostaję z parlamentu.

    Jest Pani matematykiem, więc liczy Pani dobrze, a jako ekonomistka, na pewno dobrze liczy Pani pieniądze?


    Umiem liczyć, co więcej, umiem obniżać koszty, negocjując np. wyjazdy rodaków do parlamentu europejskiego. Te wyjazdy są najlepszą lekcją, jaką można sobie wymarzyć, w przysługujących nam limitach. W pierwszym i drugim roku możemy zaprosić 90 osób rocznie, w następnych trzech latach 300 osób. To razem 480 zaproszonych. Ja zaprosiłam 1550 osób, płacąc za ich pobyt z takich samych funduszy, negocjując ceny, odpowiednio wcześnie rezerwując dobre, choć nie luksusowe hotele. Chcę, żeby ludzie wyjeżdżający często pierwszy raz zagranicę przy okazji zaproszenia posła, poczuli się oczekiwanymi gośćmi.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama