Wpis kolejny - siódmy

    Wpis kolejny - siódmy

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    O wyższości Smoka Strachoty nad Wawelskim. O dziejowej sprawiedliwości. A także rzecz jasna o Euro 2012. I na koniec słów kilka o tramwajowej demokracji.
    Składam, oficjalny wniosek, żeby Smok Strachota został maskotką wrocławskiej części Euro 2012. To w końcu on uratował mistrzostwa dla Wrocławia. I mój blog rzecz jasna i redaktor Hania Wieczorek (patrz wpis poprzedni). Też uratowały. Redaktor Bartek Knapik kręci nosem i mówi, że jestem megaloman i przypisuję sobie nie swoje sukcesy. I, że blog ani Hania ani Strachota na
    decyzję o przyznaniu Euro Wrocławiowi - kosztem m. in. Krakowa - nie miały wpływu. Ale ja tam swoje wiem. A Bartek mi zazdrości i tyle.

    Swoją drogą lektura legend o Smoku Strachocie i Smoku Wawelskim wskazuje jednoznacznie, że Euro we Wrocławiu (a nie w Krakowie) to akt dziejowej sprawiedliwości. Gość, który pokonał smoka Wawelskiego dostał pół królestwa i księżniczkę za żonę. A śmiałek, który po heroicznym boju zwyciężył Strachotę, dostał raptem Las Strachociński i jedną wieś. I jeszcze własne środki musiał wyłożyć na budowę zamku.

    W skrócie mówiąc było tak. Dwa wpisy temu zacząłem histeryzować, że Wrocław nie dostanie Euro, że pokona nas Kraków. Bo jest bardziej znanym w świecie miastem. Bo ma Zamek Królewski, smoka i smoczą jamę. A Wrocław smoka nie ma. I jak się później okazało byłem w mylnym błędzie. Bo Wrocław też ma smoka. Smoka Strachotę. Uświadomiła mi to redaktor Hania Wieczorek. Napisałem na blogu o Strachocie i zaraz następnego dnia (albo jakoś za dwa dni) dostaliśmy Euro a Kraków nie. I co? Niby, że to przypadek?

    No więc zacząłem szukać czegoś o tych smokach. I wyszło mi, że ten Wawelski to przy Strachocie zwykły kanapowiec. Zresztą porównajcie sami. Tu jest o Strachocie: http://www.swojczyce.pl/index1.html A tutaj o Wawelskim: http://www.zwiedzanie-krakow.com/krakow/krakow-smok-wawelski-legenda-smocza-jama.php.

    Widać więc naocznie, że Wawelski to smoczek nie smok i kawałek lasu z wioską (bez zamku) to zdecydowanie za małe na honorarium za pokonanie takiego potwora jak nasz Strachota. I całe szczęście, że po latach UEFA jeszcze choć EURO 2012 do tego dorzuciła. A i to mało. Właśnie dlatego władze miasta powinny wybrać Strachotę na maskotkę wrocławskiej części Euro.

    Tylko niech nie próbują żadnych eksperymentów z demokracją naokoło tej maskotki. Bo się skończy jak z tymi kolorami tramwajów. Co to miało być głosowanie w internecie jaki kolor ma mieć ten nowy tramwaj co go na Euro kupią. I chyba trochę nie za bardzo wyszło bo już dwa razy to głosowanie odwoływali. Przenieśli na jesień. Podobno jacyś hakerzy wypaczyli wynik głosowania. Albo, że nikt niczego nie wypaczał ale demokratycznie wybierany kolor był jakiś taki za brzydki.

    Swoją drogą to paranoja głosować na kolory. Już sobie wyobrażam jak by to było gdyby Vincent van Gogh zorganizował referendum czy wazon na słoneczniki ma być we wzroki czy na gładko.
    Więc żadnych wyborów, głosowań ani konkursów! W internecie ani w realu! Strachota ma być maskotką i skończyliśmy dyskusję. Internauci są fajni (całusy dla "Życzliwego", "Tetryka" i "Fan fana") i w ogóle mają jaja. Ale nie będziemy im zawracać głowy wyborem maskotki na Euro. Sami sobie tym razem poradzimy.


    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kurduple

      fan fan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      marudaś Tetryku, straszna marudaś...kurduple są fajne, bo są małe i można je w kieszeni wynieść :P

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      karłowata maskotka

      tetryk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Obawiam się, że jeśli już, to maskotką zostanie pokraczny kurdupel w czapeczce, o dziwacznym imieniu (Tarasek? Sybisek? a może Fryzjerek?), kolejny z bandy małych mutantów, które opanowały...rozwiń całość

      Obawiam się, że jeśli już, to maskotką zostanie pokraczny kurdupel w czapeczce, o dziwacznym imieniu (Tarasek? Sybisek? a może Fryzjerek?), kolejny z bandy małych mutantów, które opanowały wrocławskie ulice. PS. Całusy odwzajemnione ;) zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama