PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 04 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Weronika, Mariusz, Andrzej

Gazeta Wrocławska » Magazyn » Artykuł

Pawełek z kokonu

Pawełek z kokonu

Jedna z nielicznych ostatnio miłych chwil dla Pawła: w uścisku z rodzicami (© fot. Piotr Krzyżanowski)

Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski

2009-05-15 14:55:54, aktualizacja: 2009-05-15 16:09:19

Był lipiec, kiedy po Pawła przyszli trzej policjanci w cywilu, z kuratorem i sądowym nakazem, by zabrać Dzikowiczom dziecko.

Pani Renata właśnie myła włosy, otworzyła im drzwi z ręcznikiem na głowie i zaskoczona obejrzała pieczątki na urzędowym piśmie. Pan Piotr próbował zasłonić syna ciałem. Siny z przerażenia chłopiec płakał, tupał, zapierał się nogami, kiedy ciągnęli go przez korytarz. Ujadał zamknięty w pokoju pies.
Paweł nie rozumie, dlaczego nie może mieszkać z mamą i tatą.
Od dziesięciu miesięcy Paweł czeka w Pogotowiu Opiekuńczym w Legnicy na dzień, w którym sąd pozwoli mu wrócić do rodziców.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Nie rozumie, dlaczego nie może mieszkać z mamą i tatą, jak inne dzieci, choć nigdy go nie skrzywdzili, nie awanturują się ani nie piją, tylko modlą się więcej niż inni. Kocha rodziców i wie, że oni kochają jego. Powtarzają mu to codziennie. Gdy pan Piotr przychodzi z huty, wsiadają w autobus i jadą przez pół Legnicy, aby choćby przez te dwie marne godziny widzenia, na jakie zezwoliło im państwo, pobyć razem.

Kiedy tylko dyrekcja Pogotowia Opiekuńczego wyrazi zgodę, zabierają Pawła do domu. Najszczęśliwszy jest w weekendy, kiedy zasypia w swoim pokoju przytulony do pluszaków i mamy, jakby państwa nie było.
Sonia - potężny owczarek niemiecki - też za nim tęskni. Kiedy pani Renata nie patrzy, wślizguje się do pokoju chłopca i kładzie łeb na poduszce, nad którą jeszcze unosi się jego zapach. A kiedy przepustka się kończy i odprowadzają Pawła do Pogotowia, co rusz zachodzi im drogę, szczekając, by zawrócili do domu.

Państwo robi to Dzikowiczom dla dobra dziecka. Zdaniem pedagogów, Paweł stwarza problemy wychowawcze, dokucza rówieśnikom i wdaje się w bójki. Kiedy szkoła sygnalizowała przewinienia chłopca, pani Renata jak lwica stawała w obronie syna. Przez konflikty z nauczycielami, dyrekcją i innymi rodzicami cztery razy zmieniała chłopcu podstawówkę. Problem narastał, aż w końcu Dzikowiczów wzięły pod lupę policja oraz Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Legnicy.
- Sąd nie kwestionuje miłości. Ta rodzina naprawdę się kocha - podkreśla Paweł Pratkowiecki, rzecznik prasowy sądu.
strona: 1 z 4 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (1)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Ot socjalizm

Luzik (gość) 20.05.09, 12:24:31

Typowy przykład władzy państwa nad obywatelem. Urzędnik ma władzę nawet odebrać dziecko rodzicom i mówi jak mają go wychowywać. Socjalizm w najlepszej postaci. Podobnie jest w Szwecji - setki tysięcy dzieci odebrane rodzicom, bo urzędasy tak postanowiły. Niedługo powiedzenie dzieciom, że np. pederastia jest zła, będzie karalne, bo to niezgodne z polityczną poprawnością. Nic, nikomu i nigdzie do tego, jakich wartości uczę MOJE dzieci i jaką wiarę wyznaję!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

gazetawroclawska.pl
71 37 48 145

Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy prawo powinno pozwalać na organizowanie manifestacji każdemu w każdym miejscu?