Martin Pollack - naddunajski sarmata

    Martin Pollack - naddunajski sarmata

    Magdalena Rigamonti

    Aktualizacja:

    Zdobywca Angelusa, austriacki dziennikarz, pisarz i tłumacz Martin Pollack spotka się dziś we Wrocławiu z czytelnikami. Nam opowiada o swoich książkach, rodzinie i fascynacji Europą Środkową
    Nazwisko zobowiązuje?

    Pewnie tak.

    Pytam, bo chciałabym wiedzieć, czy będzie Pan coś pisał o współczesnej Polsce.

    Na razie się rozglądam.Teraz pracuję nad dwiema książkami. Jedna będzie o zwierzętach, druga o Galicji.

    Że o Galicji, to się nie dziwię. A skąd pomysł na zwierzęta?

    Mieszkam na wsi. Zwierzęta mnie otaczają, a ja je pilnie obserwuję.

    Stanie się Pan specjalistą od fauny w Bogsdorfie, tak jak stał się Pan specjalistą od Galicji?

    Ja po prostu pierwszy, w 1984 roku, o tej Galicji napisałem. Byłem przekonany, że skończę książkę i zamknę temat, a tymczasem od 25 lat on wciąż do mnie wraca. Napisałem o niej już tyle razy, że byłem przekonany, że mi zbrzydnie. Nie zbrzydła.

    W książce "Dlaczego rozstrzelano Stanisławów" też się pojawia.

    No tak, bo to zbiór tekstów z różnych okresów mojego życia.

    1 3 4 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama