Historia na strychu

    Historia na strychu

    Paweł Gołębiowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Na Dolnym Śląsku ciągle można odnaleźć skarby sprzed wojny.
    Kilkanaście szpul starych taśm filmowych, zapakowanych w pudełka z tektury i drewna, odnalazł wałbrzyszanin Lesław Malinowski. Zainteresowała go stara metalowa skrzynia, stojąca na strychu kamienicy w dzielnicy Nowe Miasto. Wałbrzy-szanin od razu o znalezisku poinformował media.
    - Pomyślałem, że taśmy mogą się na coś przydać - opowiada 54-letni rencista.

    Okazało się, że pochodzą z okresu drugiej wojny światowej. Nie wiadomo jeszcze, co na nich uwieczniono. Na kilku klatkach widać słupy energetyczne i mężczyznę w mundurze żandarma.
    Lesław Malinowski przekazał skrzynię do muzeum w Wałbrzychu.

    - Być może nagrane są na nich jakieś ważne wydarzenia. Przecież wtedy nie kręcono filmów z mało znaczących imprez - twierdzi Marek Stadnicki, dyrektor muzeum. Wszystko wyjaśni się, kiedy nagrania zostaną odtworzone. - Filmy będą też atrakcją tworzonej w naszej placówce sali audiowizualnej - zapowiada Stadnicki.

    Dyrektor dodaje, że mieszkańcy Dolnego Śląska ciągle odnajdują poniemieckie pamiątki z przeszłości. - To często jakieś dokumenty czy maszynopisy, bez wartości dla znalazcy, ale dla historii cenne.
    Bywa, że znaleziska mają sporą wartość materialną. Kiedyś mieszkaniec wsi w pobliżu zamku Czocha podpierał szafkę starym "Albumem Webera", wartym kilkanaście tysięcy euro. I tak się dzieje z wieloma przedmiotami, które zamiast trafić do historyków, zostają sprzedane czy zniszczone. Za to grozi kara do pięciu lat więzienia.

    Prokuratura zajęła się np. robotnikami, którzy przywłaszczyli sobie znalezisko, na które natrafili w czasie remontu drogi w okolicach Nowej Rudy. W szklanych naczyniach były m.in. srebrne sztućce i porcelana.


    Trzeba oddać
    Barbara Obelinda z Urzędu Ochrony Zabytków w Wałbrzychu:
    O znalezisku trzeba powiadomić nasz urząd, muzeum lub samorząd. Inaczej grozi grzywna, a za zniszczenie nawet do 5 lat więzienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      znaleziska poniemieckie

      Aneta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Ten znalazca to jakiś szlachetny człowiek. Od razu wiedział co należy zrobić ze znaleziskiem. Oczywiście, że najlepsze miejsce dla przechowania taśm to muzeum. Jako dziecko kopałam łopatką w jednym...rozwiń całość

      Ten znalazca to jakiś szlachetny człowiek. Od razu wiedział co należy zrobić ze znaleziskiem. Oczywiście, że najlepsze miejsce dla przechowania taśm to muzeum. Jako dziecko kopałam łopatką w jednym miejscu przy stodole na wsi i wykopywałam malutkie talerzyki z porcelany. Uważałam wówczas, że świat jest tak urządzony , że jak dziecko chce mieć mały talerzyk /uważałam że dziecinny/ to po prostu łopatką sobie nakopie. Uznawałam to za tak naturalne, że nigdy nawet rodzicom nie wspomniałam o tych "wykopaliskach". Pewnie do teraz reszta naczyń leży zakopana w tym samym miejscu. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama