Święta polskie

    Święta polskie

    Krzysztof Kucharski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Przez parę lat byłem przekonany, że mamy najdłuższy majowy weekend na świecie.
    Fakt, że nasze długie majówki przez lata trochę nas rozpuściły. Przy odrobinie cwaniactwa, biorąc dwa czy trzy dni urlopu, można było jechać na dziewięciodniowe albo przynajmniej tygodniowe wczasy. W tym roku kalendarz okazał się wredny, sporo wolnych dni wypada w soboty i niedziele. Na tegorocznej majówce "zarobiliśmy" tylko wolny piątek. Płacz i lament odezwał się powszechny.

    Pewnie nikt nie policzył, że jutrzejsze pierwszomajowe święto będzie obchodzić razem z nami aż 167 krajów na świecie.
    Okazuje się, że nasze dwa majowe wolne dni nie są takim znów wyjątkiem. W dniach od 30 kwietnia do 4 maja po dwa dni wolne ma siedemnaście krajów na świecie. Między innymi do góry brzuchem przez dwa dni leżą Rosjanie, Węgrzy, ale też Nepalczycy czy mieszkańcy Antyli Holenderskich. Zmarnieją wszystkim miny, gdy dopiszę zaraz, iż w tym samym czasie Chińczycy świętują cztery dni, a Japończycy, Łotysze, Ukraińcy oraz wyspiarze ze Sri Lanki mają labę przez trzy dni.

    No, właśnie, kto na świecie ma najwięcej dni wolnych w roku? Okazuje się, że rekordzistami są Egipcjanie, którzy się byczą aż przez 22 dni. Czyli oprócz urlopu, o którym decyduje pracodawca, mają ponad trzy tygodnie wolnego. W Europie rekordzistami są Austriacy i Litwini, którzy mają po 15 dni oraz Grecy z jednym dniem wolnym mniej. My mamy 12 świąt, tyle samo co Czesi i obywatele Zimbabwe.

    Największą skromność w zbijaniu bąków wykazują mieszkańcy Izraela, Kanady i Wielkiej Brytanii, którzy zadowolili się tylko ośmioma dniami.
    U nas trwa batalia o trzynasty i czternasty wolny dzień od pracy. Miałby to być Wielki Piątek w trakcie Wielkiego Tygodnia przed Wielkanocą oraz Święto Trzech Króli 6 stycznia kończące celebrowanie Bożego Narodzenia. Za Wielkim Piątkiem opowiedziało się 57 procent Polaków. Tylko 3 procent rodaków nie ma zdania na ten temat, a 40 procent jest przeciwnych.

    Wielki Piątek jest dniem wolnym w większości krajów, gdzie przeważają protestanci, m.in.: Danii, Finlandii i Szwecji, ale również w Niemczech, gdzie katolików i protestantów jest mniej więcej po połowie, oraz w anglikańskiej Wielkiej Brytanii. W ten dzień świętują też niektóre kraje katolickie, jak na przykład Irlandia, Hiszpania i Portugalia. Z przeprowadzonej u nas ankiety wynika, że aż 80 procent pytanych o zdanie nie zgodziło się na zamianę wolnego wielkanocnego poniedziałku ze śmigusem dyngusem na wolny Wielki Piątek, który był świętem do 1960 roku.W Europie najwięcej wolnego mają Austriacy i Litwini: po 15 dni. My mamy 12 świąt, tyle co Czesi i obywatele Zimbabwe.

    Przywróceniu naszemu kalendarzowi Święta Trzech Króli patronuje Komitet Inicjatywy Ustawodawczej pod egidą prezydenta Łodzi dr. Jerzego Kropiwnickiego. Zebrano już 1 036 000 podpisów.
    Jak te coraz głośniejsze inicjatywy się skończą, trudno przewidzieć. Przeciwnicy kolejnych wolnych dni pokazują paluchami na ekonomistów, którzy zgodnym chórem recytują, że jeden taki dzień nicnierobienia kosztuje budżet około 4 miliardów złotych. Petycja w sprawie Święta Trzech Króli trafiła do Sejmu dokładnie tydzień temu - w ubiegły piątek. Sejm musi zająć stanowisko. Mamy kolejny zastępczy temat i zaleje nas rzeka słów.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama