Gazeta Wrocławska » Monopol na legendy

Monopol na legendy

Data dodania: 2009-04-24 08:57:03 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-04-26 16:59:51

Gazeta Wrocławska

Krzysztof Kucharski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Monopol na legendy

Po remoncie budynek zmienił swoje oblicze. Ma teraz dodatkową kondygnację

To już moje kolejne spotkanie na papierze z legendarnym hotelem, który niedawno wrócił do życia. Zawsze plułem sobie w brodę, że nie notowałem na bieżąco różnych opowieści z nim związanych. Jak się łatwo domyślić, teraz też mam brodę poplutą.

Wspominając stary Monopol, można by napisać historię tylko kilku pokoi i już opowieść rozrosłaby się do rozmiarów książki... Oto pierwszy z brzegu przykład. Ze względu na gości z pewnością na pierwsze miejsce wysuwa się lokal numer 113, z którego można wyjść na balkonik na dobudowanym portyku.

Jednym z jego najbarwniejszych lokatorów na początku lat 70. był Jan Himilsbach. Ktoś go spytał, czy mieszka w tym pokoju dlatego, że kojarzy się on z Hitlerem.
∨ Czytaj dalej
Pan Janek cały zesztywniał:
- Facet, ty się w łeb puknij - odrzekł bardzo uprzejmie. - Ja tu mieszkam, bo jest balkon i w razie czego można puścić pawia bez krępacji i wyrzutów sumienia, że się pokój zapaskudzi.

W pokoju 113 nocował też legendarny krytyk muzyczny Jerzy Waldorff, kiedy pojawiał się na pierwszych festiwalach Wratislavia Cantans. Wybierał ten pokój, bo mieszkał w nim wcześniej Jan Kiepura i ze wspomnianego już balkonu śpiewał. Jak śpiewał, opowiadała mi barmanka z kawiarni "Teatralnej", pani Maria Żurawińska.

Na wstępie tej opowieści winien jestem wyjaśnienie, że kawiarnia ta mieściła się na rogu ulic Świdnickiej i Teatralnej, gdzie dziś handlują pastą do zębów i dezodorantami. Otóż w roku 1958 pani Maria wyszła przed kawiarnię i miała okazję słyszeć wspaniały głos Kiepury, choć dzieliło ją od artysty ponad pięćdziesiąt metrów.

Śpiewał oczywiście bez żadnych mikrofonów, a słychać go było aż na ul. Nowotki, czyli dziś Krupniczej. Kiedy zaczął "Brunetki, blondynki...", ludzi zebrała się taka ciżba, że stanęły tramwaje kursujące po Świdnickiej od Rynku do Świerczewskiego (dziś Piłsudskiego). Arie operetkowe i operowe przeplatał ludowymi przyśpiewkami w stylu "Umarł Maciek, umarł". Tłum pokładał się ze śmiechu.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

W autobusach i tramwajach będziemy obserwowani przez kamery. Czy to ograniczenie prywatności?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.