Wójt Grębocic wandalom już nie popuści

    Wójt Grębocic wandalom już nie popuści

    Urszula Romaniuk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    500 zł nagrody za wskazanie winnych zniszczenia wiat przystankowych w gminie Grębocice.
    Przypadki niszczenia wiat przystankowych zdarzały się w gminie Grębocice koło Głogowa już wcześniej. Ale tak zmasowanej akcji jeszcze nie było. W jedną noc, przed samymi świętami, wandale wybili ponad 30 szyb. Między innymi w Krzydłowicach, Proszówku, Żabicach i Kwielicach.

    W poniedziałek do tego bilansu trzeba było doliczyć kolejną szybę w Retkowie (wcześniej też ktoś tam zdewastował dwa przystanki). Policja nie znalazła sprawców.
    Sołtys Retkowa Bożena Czajkowska nie kryje swojej złości. Rozmawiała z sąsiadami o tym, co się stało.
    - Wiedzą, kto to zrobił, ale boją się mówić - dziwi się Bożena Czajkowska. - Nie mam pojęcia, dlaczego. Dziś niszczą przystanki, a jutro podpalą domy?

    Wójt Grębocic Roman Jabłoński podejrzewa, że akcja była zaplanowana. Wandale przejeżdżali przez poszczególne miejscowości i tłukli szyby. Jak dodaje, nikt niczego nie widział ani nie słyszał. Przynajmniej do tej pory zgłoszeń w tej sprawie nie było.

    Ale wójt tak się zdenerwował, że w piątek wydał decyzję: nagroda w wysokości 500 złotych dla osoby, która wskaże sprawców dewastacji wiat.
    - Tacy ludzie nie mogą czuć się bezkarni - tłumaczy Jabłoński. - Są granice wytrzymałości, a w tej sytuacji zostały one przekroczone.

    Jak dodaje, po tej przedświątecznej, nocnej akcji wandali, wstawienie nowych szyb będzie kosztować gminę ponad 5 tys. zł. A są to dopiero wstępne szacunki.

    Ci, którzy coś wiedzą na temat zniszczenia wiat przystankowych, powinni zadzwonić do Urzędu Gminy w Grębocicach (tel. 076-83-15-501, 076-83-25-302), na miejscowy posterunek policji (076- 84-63-392) lub do komendy powiatowej w Polkowicach (076-84-63-300). Policja zapewnia anonimowość.

    Nie tylko w gminie Grębocice wandale nie oszczędzają wspólnego mienia, ale nagrodę pieniężną za ich schwytanie można, jak na razie, dostać tylko tam. Pytanie jednak, czy znajdą się odważni?
    Być może za Grębocicami pójdą niedługo inne miejscowości. Pomysł z wyznaczeniem nagrody spodobał się już Legnicy.
    - To jest sposób - przyznaje Arkadiusz Rodak, rzecznik urzędu miasta, które za naprawianie zniszczonych wiat przystankowych płaci rocznie około 60 tys. zł.

    Tyle samo wypływa rocznie z kasy lubińskiego magistratu. Zaledwie czwartą część tej kwoty, jak nam powiedział Tadeusz Kielan, naczelnik wydziału infrastruktury w urzędzie miasta, udaje się odzyskać od sprawców złapanych przez policję.

    W Głogowie naprawa zniszczonych przez chuliganów przystanków kosztowała w zeszłym roku 40 tys. zł. W tym roku jest już na to aż 80 tys. zł.
    Wiaty przystankowe są jedynie ułamkiem wspólnego mienia, które pada ofiarą wandali. Za naprawę szkód płacimy wszyscy.


    Kara naturalna
    Dr Katarzyna Kajdanek z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego:
    Problem leży po stronie poczucia obywatelskiego. Jeśli ludzie tworzący lokalną społeczność wiedzą, kto zniszczył jakąś rzecz, powinni doprowadzić do tego, aby ta osoba lub grupa naprawiła ją. Jest to taka kara naturalna. Wtedy nagroda pieniężna nie miałaby dla nich takiego znaczenia. Niewątpliwie bardzo istotne jest także poczucie strachu. Także przed tym, by nie być posądzonym o donosicielstwo. Najlepiej, gdyby zrobiła to osoba ciesząca się autorytetem w środowisku. Naszym prawem jest bowiem mieszkać w ładnym i bezpiecznym miejscu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama