Nie taki kryzys straszny, więc KGHM chce podwyżek

    Nie taki kryzys straszny, więc KGHM chce podwyżek

    Piotr Kanikowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Związkowcy chcą negocjować podwyżki płac. Prezes Krutin mówi: Nie jestem Mikołajem.
    Wraz z nieoficjalnymi informacjami o dobrych wynikach finansowych Polskiej Miedzi w pierwszym kwartale 2009 roku wśród załogi odżyły nadzieje na podwyżki. Związkowcy kują żelazo, póki gorące - pojutrze spotykają się z zarządem spółki, żeby omówić swoje żądania.
    Sekcja Krajowa Górnictwa Rud Miedzi NSZZ "Solidarność" domaga się wzrostu płac równoważącego skutki inflacji, czyli o 6-8 proc.

    Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, poza 8-procentowym wzrostem wynagrodzeń, wystąpił o zwiększenie odpisu na pracowniczy program emerytalny. Lansuje też pomysł objęcia całej załogi KGHM abonamentem zdrowotnym, dzięki czemu ludzie będą mieli zapewnioną opiekę Miedziowego Centrum Zdrowia na wyższym poziomie niż w standardzie oferowanym przez NFZ. Czyli bez limitów i konieczności oczekiwania w wielotygodniowych kolejkach.

    Dla Związku Zawodowego Pracowników Dołowych waż-na jest też sprawa przekazania dodatkowych pieniędzy na fundusz świadczeń socjalnych, zwłaszcza na cele mieszkaniowe.
    Zarząd wyraził gotowość do spotkania, ale nie zmienił swego stanowiska. Zdecydowanie sprzeciwia się wszystkiemu, co spowoduje zwiększenie kosztów produkcji miedzi.

    Na początku marca prezesi postanowili o zamrożeniu płac na ubiegłorocznym poziomie (średnia w spółce to 6,6 tys. zł bez nagrody z zysku; 7,9 tys. zł po doliczeniu nagrody z zysku). Decyzji zarządu towarzyszy deklaracja, że - mimo kryzysu i przerostów zatrudnienia, zwłaszcza w administracji - w KGHM nie będzie zwolnień. W tej sprawie zarząd przedstawia twarde stanowisko negocjacyjne.

    - Robimy to dla dobra firmy, w której koszty płacy przekraczają 40 proc. wszystkich kosztów - argumentuje prezes Mirosław Krutin. - Gdybym był Świętym Mikołajem, to pewnie bym rozdawał pieniądze. Ale jestem menedżerem. Koszty produkcji miedzi to jedyna rzecz, na którą jako zarząd mamy wpływ. Wszystkie wysiłki nakierowujemy na ich obniżkę.

    Na wykresach z ostatnich lat widać, że płace w KGHM rosły znacznie szybciej niż inflacja, więc - jak przekonuje prezes - w szerszej perspektywie górnikom nie dzieje się krzywda.
    - Dziwne, że mówi to prezes, który ani na jotę nie przyłożył się do wzrostu ich wynagrodzeń - komentuje Józef Czyczerski, przewodniczący Solidarności.
    6606 zł to średnia zarobków w KGHM w roku 2008 (bez nagrody rocznej).
    Wobec determinacji zarządu jedyne dodatkowe pieniądze, na jakie w tym roku może liczyć załoga, to naliczana automatycznie przy dodatnim wyniku spółki nagroda z zysku. Zaliczkowa wypłata części tej premii jest możliwa w sierpniu lub we wrześniu, po opublikowaniu wyników za dwa pierwsze kwartały.

    - To będzie respektowane - zapowiada Mirosław Krutin. Jeśli sprawdzą się założenia budżetu na 2009 rok (zysk - 488 mln zł), pracownicy dostaną bonus - 8,5 procent całorocznego wynagrodzenia. Gdyby zysk przekroczył pół miliarda zł, nagroda wzrośnie do 10 proc.

    Oczekiwanie na podwyżki w KGHM trwa co najmniej od jesieni 2008 roku, kiedy związki najpierw rozbudziły wśród załogi apetyt na pieniądze, wezwały do udziału w referendum strajkowym, a potem łatwo przełknęły odmowę wzrostu płac. Uznały wycofanie się prezesa z planu łączenia kopalń za wystarczający sukces. Postulaty płacowe zeszły na dalszy plan, choć powracają niczym czkawka co kilka tygodni. W grudniu zarząd Polskiej Miedzi nie zgodził się na jednorazową wypłatę specjalnej premii rekompensującej skutki inflacji.
    W lutym, podczas dorocznych negocjacji w sprawie wzrostu wynagrodzeń, odmówił podwyżek. W kwietniu będzie podobnie.


    Jest dobrze
    Zarząd KGHM przyznał wczoraj, że notowania miedzi i kurs dolara w pierwszym kwartale były korzystniejsze od założeń budżetu na 2009 rok.
    Można zatem spodziewać się lepszego wyniku finansowego, choć te dane spółka opublikuje dopiero w przyszłym tygodniu. Cena miedzi wyniosła 3435 dolarów za tonę i była o 235 dolarów wyższa, niż przewidywano. Jeszcze bardziej sprzyjał spółce kurs dolara (3,45 PLN/USD zamiast zakładanego w budżecie 2,9 PLN/USD).
    "Jeśli utrzymałyby się takie warunki w całym 2009 roku, wynik finansowy byłby korzystniejszy od założonego w budżecie na 2009 rok" - głosi komunikat zarządu KGHM. Prezesi analizują w tej chwili założenia budżetowe i przygotowują się do korekty prognozy na rok 2009. Podkreślają jednocześnie, że rynki zachowują się nieprzewidywalnie i wynik za 2009 rok wciąż jest bardzo niepewny.
    W trzech pierwszych miesiącach ceny miedzi zmieniały się o 50 procent, a kurs dolara w stosunku do złotówki o 30 procent.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama