Próba generalna baletu Coppelia w Operze Wrocławskiej...

    Próba generalna baletu Coppelia w Operze Wrocławskiej (ZDJĘCIA)

    WSK, fot. Janusz Wójtowicz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Próba generalna baletu Coppelia w Operze Wrocławskiej (ZDJĘCIA)
    1/31
    przejdź do galerii

    ©Janusz Wójtowicz

    W małym galicyjskim miasteczku pewien szalony naukowiec chce ożywić lalkę. Coppelia, bo takie jest jej imię, stojąca dzień po dniu w oknie, budzi zachwyt Franza, a zakochana w chłopaku Swanilda jest o to zazdrosna. Czy młodzieniec odkryje, kim lub czym jest Coppelia - co postanowi z tym zrobić? Premiera Coppelli Leo Delibesa w Operze Wrocławskiej odbędzie się w niedzielę o godz. 19. Reżyseria: Giorgio Madia, kierownictwo muzyczne: Tadeusz Zathey, scenografia: Fabrice Serafino, kostiumy: Małgorzata Słoniowska. W sobotę odbyła się próba generalna przedstawienia.

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polecam

      JR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Byłam, widziałam i szczerze polecam. Choreograf nie zmienił nic z fabuły klasycznej Coppelii, zachował nawet układy choreograficzne do muzyki: tam, gdzie były sceny zbiorowe - tam są, tam gdzie...rozwiń całość

      Byłam, widziałam i szczerze polecam. Choreograf nie zmienił nic z fabuły klasycznej Coppelii, zachował nawet układy choreograficzne do muzyki: tam, gdzie były sceny zbiorowe - tam są, tam gdzie były partie solowe - tam są. Zachowane zostały zasady choreografii (mazur to mazur, "mechaniczność" udawanej Coppelii nadal jest mechaniczna), a humor baletu nawet wzrósł. Co się zatem zmieniło? Wizualna strona - nowoczesny język tańca znany z baletów m.in. M. Bejarta oraz chłodny koloryt całości, stroje, które jednak nic a nic nie ujmują przedstawieniu, III akt. Chwała scenografowi za użycie ludowych motywów na drugiej kurtynie i za te drobne elementy, "smaczki", które wzbogacają spektakl: psiak wystający z torebki Swanildy, rysunki w książce Coppeliusa (widoczne ze sceny!), cała makieta części fantomów w tym tych prawdziwych, bo tancerzy Opery. Brawo! I chwała choreografowi za to ze pomyślał o postaci Coppeliusa. Dzięki temu balet zyskał nowy, głębszy wymiar - nie jest już zwykłą opowiastką baletową. Według mnie balet Coppelia w chorografii G. Madia i wykonaniu baletu Opery jest wart obejrzenia.
      Jednakże nadal nie zmieniam swojego poniższego zdania co do klasycznego repertuaru Opery i odtwarzania muzyki z CD. Wracając jeszcze do Coppelii: w opisie przedstawienia na stronie Opery oraz w opisach na stronach internetowych powinna pojawić się uczciwa informacja, że nie jest to czysto klasyczne wydanie tego baletu, że jego język został zmieniony. Dzięki temu część widzów na pewno nie zostałaby zaskoczona.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Balet Coppelia

      aaga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      właśnie po co tak unowocześnili, tak samo te kostiumy! No ciekaw jak wygląda ten balet, ale po co tak unowocześnili! Tak samo ,, Córka żle stzeżona". Zabrali same ładne dekoracje i piękne stroje !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wątpliwości

      JR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Po zamieszczonych zdjęciach widać, ze inscenizacja będzie na wskroś nowoczesna. I dobrze. Szkoda tylko, że Opera Dolnośląska nie posiada w swoim repertuarze całego spectrum baletu klasycznego....rozwiń całość

      Po zamieszczonych zdjęciach widać, ze inscenizacja będzie na wskroś nowoczesna. I dobrze. Szkoda tylko, że Opera Dolnośląska nie posiada w swoim repertuarze całego spectrum baletu klasycznego. Dobrze by było zaznajomić widzów najpierw z klasyką w jej czystym klasycznym wydaniu, a dopiero potem z tym co powstało na jej bazie. Tak jest na światowych scenach tanecznych, gdzie obok klasycznych Jeziora Łabędziego, Coppelii, Giselle i innych są ich nowoczesne wydania. Czy musimy być gorsi? I czy naprawdę do jedynych 2 baletów klasycznych naszej Opery - Jeziora i Dziadka - musi być puszczana muzyka z CD (co zresztą po czterech spektaklach ma spotkać również Coppelię)? Czy naprawdę Opera musi na tym tracić, traktując nas, widzów baletowych, jak gorszą kategorię w porównaniu z widzami spektakli operowych (trudno wyobrazić sobie operę z muzyką z CD)? Czy katorżnicza praca tancerzy na to zasługuje? Czy Opery Dolnośląskiej nie stać na równanie się ze scenami światowymi? Nazwa nie obliguje?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Poszłem bym

      tylko nie wiem aj waj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      czi ten balet śpiewa po polsku czy po nasiemu ?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      chory umysł masz

      już czas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Jeszcze się nie łączysz?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      M. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Poszłabym...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ja też

      Michał (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      Jak masz na imię Mirka to Cię zabieram.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wiec sie raczej nie dogadamy ;)

      M jak Marta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Nieee... Marta. Wiec nic z tego chyba :)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      franka

      dede (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      uuuuuu

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama