Krzyki w parku Południowym

    Krzyki w parku Południowym

    Leszek Niedzielski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Mówi się, że historia jest nauczycielką życia. Tych nauczycielek jest jednak więcej.
    Przyroda też może być nauczycielką życia. Rozwijająca się teraz bujnie przyroda powinna nas cieszyć. Ta przyroda powinna być dla nas drugą naturą. W tej chwili gołym, przepraszam, okiem widać, jak wszystko dookoła nas rośnie. Ławki w parku wydają się być bardziej zielone. Mimo że są brązowe. Ławki wydają się być bardziej zielone niż są brązowe. Rośnie młodzież jak na drożdżach. Rośnie i fermentuje.

    Młodzież wręcz stara się przerastać starszych. Niektórzy młodzi tak fermentują, że chcą przerosnąć Lecha Wałęsę. Tacy są ambitni, o czym wiedzą, i tacy są naiwni, o czym nawet się nie domyślają. Rośnie poparcie społeczeństwa dla różnych partii politycznych.
    Niechaj się te partie cieszą. Ale niech jednocześnie zdają sobie sprawę z tego, że owe sondaże o poparciu dla nich są wynikiem badań przeprowadzonych na grupie zaledwie tysiąca osób i w dodatku na specjalne zlecenie jeszcze mniejszej grupy osób. A co reszta społeczeństwa o tych partiach sobie myśli? Aż strach pomyśleć! Ale warto się nad tym zastanowić.

    Wszystko na wiosnę rośnie. Powodzianie mówią filozoficznie: wszystko płynie. Marynarze mówią marynistycznie: wszystko płynie. Lubiący wypić zamawiają wszystko w płynie. Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie wszyscy muszą mieć rację. Niektórzy mogą się mylić. Mogą być w błędzie. Ale my lubimy uczyć się tylko na własnych błędach. Uczyć się na błędach cudzych nam nie wypada. Człowiek ma już taką naturę, że drugiemu nie ufa, nie wierzy, sam musi sprawdzić, sam na sobie musi wszystkiego doświadczyć, sam musi dotknąć. Dopóki sam nie dotknie, nie uwierzy. Bywa, że sam nie dotknie i drugiemu też nie da pomacać. To już jest egoizm. Niechętnie uczymy się na cudzych błędach.

    Gdybyśmy to przełamali i chcieli zrozumieć, a szczególnie, gdyby młodzi chcieli to zrozumieć i chcieli uczyć się nie tylko na swoich, ale i na cudzych błędach, to przecież szybszy byłby postęp techniczny, postęp cywilizacyjny byłby szybszy i może nawet szybszy byłby postęp moralny, aż w końcu zabrakłoby tych błędów i doszłoby do tego, że nie byłoby się czego uczyć, i doszłoby do tego..., przepraszam..., zagalopowałem się. Ale to nic, człowiek ciągle się uczy.

    Wiele zjawisk w przyrodzie się powtarza. I historia się powtarza. A historia jest nauczycielką życia. I nauczycielka się powtarza. I te same lekcje historii się powtarzają, i te same błędy się powtarzają, ponieważ nie chcemy się uczyć historii. I tak w kółko. Nie chcemy się uczyć historii, dlatego musimy uczyć się na błędach. Często na tych samych błędach. Młodzież niedługo zacznie się pocić przy egzaminach maturalnych, a kiedy zakwitną kasztany, to już będzie za późno na naukę.

    Dlatego już teraz warto sobie przypomnieć wiadomości z języka polskiego czy z nieszczęsnej historii i spróbować odpowiedzieć na pytania typu:
    - Gdzie się rozgrywa akcja powieści "W pustyni i w puszczy"?
    - Jak miał na imię tytułowy bohater epopei narodowej "Pan Tadeusz"?
    - Z ilu części składa się trylogia Henryka Sienkiewicza (można się pomylić o trzy)?
    - Kto stał na czele Powstania Kościuszkowskiego?
    - W którym miesiącu wybuchło powstanie styczniowe, a w którym listopadowe?
    - O którym królu jest mowa w powiedzeniu "Za króla Olbrachta wyginęła szlachta"?
    - O jakich trzech czynnościach mówi przysłowie "Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa"?
    A z najnowszej historii młodzież powinna, mimo wszystko, wiedzieć coś wiarygodnego o Wałęsie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama