Bezdomna Pamięć i Przyszłość

    Bezdomna Pamięć i Przyszłość

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ośrodek promujący wiedzę o historii Ziem Zachodnich stracił swoją siedzibę. Od wczoraj jest nieczynny
    Wrocławski Ośrodek Pamięć i Przyszłość został wczoraj nagle wyrzucony ze swojej siedziby przy alei Hallera. Dlaczego? Bo o własność wynajmowanej przez niego willi od dziesięciu lat trwa spór w sądzie.
    Jedna ze stron tego sporu - Irina Kszczotek - weszła do biur Ośrodka i wczoraj rano nie wpuściła jego zdumionych pracowników do środka. Musiała interweniować policja.

    Dopiero dzięki pomocy funkcjonariuszy Ośrodek Pamięć i Przyszłość mógł wynieść z biur swoje archiwum oraz część dokumentacji biurowej i komputerów. Reszta ma być zabrana dzisiaj.
    - Na co dzień z archiwum korzystają studenci i naukowcy - mówi rzecznik Ośrodka Pamięć i Przyszłość Juliusz Woźny. - Zdeponowaliśmy je we wrocławskim Ossolineum, ale na razie nie będzie można z niego korzystać. Mam nadzieję, że szybko uda się nam znaleźć nową siedzibę.

    Dlaczego Ośrodek wynajął kamienicę, o którą trwa sądowa wojna?
    - Nie wiedzieliśmy o tym - zapewnia Juliusz Woźny. - Kiedy szukaliśmy siedziby, nie było jeszcze kryzysu i we Wrocławiu istniały poważne problemy ze znalezieniem miejsca na biuro. Wynajmowaliśmy od wojewody pomieszczenia przy ul. Jaworowej, ale musieliśmy się stamtąd wyprowadzić. Budynek przy Hallera był bardzo blisko, dlatego postanowiliśmy go wynająć.
    Juliusz Woźny: Nie wiemy, komu mamy płacić czynsz za lokal przy al. Hallera
    Tymczasem we wrześniu ubiegłego roku wrocławski Sąd Okręgowy wydał wyrok stwierdzający, że to nie Irina Kszczotek (to ona wynajmowała willę Ośrodkowi) jest prawowitą właścicielką domu przy Hallera. Sąd prawo własności willi przyznał Jolancie Harsch, na stałe mieszkającej w Niemczech.

    W listopadzie ten wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny, który na dodatek opatrzył go klauzulą natychmiastowej wykonalności.
    - Pełnomocnik Jolanty Harsch pokazał nam ten wyrok - przyznaje Juliusz Woźny. - O całej sprawie dowiedzieliśmy się dopiero w styczniu. - Wyrok był prawomocny.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama