Wrocław: Znajomy Putina, czy zwykły oszust? Andrzej L. przed...

    Wrocław: Znajomy Putina, czy zwykły oszust? Andrzej L. przed sądem

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Andrzej L. - oskarżony o milionowe oszustwa - wmawiał prokuraturze, a wcześniej kontrahentom, że był doradcą wicepremiera rządu RP. Prokuratura uważa Andrzeja L. za oszusta, a nie doradcę. Na ławie oskarżonych zasiada razem z synem Filipem. Na środowej rozprawie sąd odczytywał protokoły przesłuchań obydwu oskarżonych ze śledztwa. W sądzie odmówili wyjaśnień.
    Oskarżony Andrzej L. nie przyznaje się do winy/zdjęcie ilustracyjne

    Oskarżony Andrzej L. nie przyznaje się do winy/zdjęcie ilustracyjne ©Piotr Krzyżanowski

    Prokuratura opisuje w akcie oskarżenia, jak Andrzej L. podawał się za biznesmena z koneksjami na Zachodzie i Wschodzie. Znajomego prezydentów USA i Rosji. Proponował wspólne przedsięwzięcia. Zakładał różne spółki. Żaden biznes nigdy nie doszedł jednak do skutku, a biznesowi partnerzy Andrzeja L. tracili pieniądze. On zabierał to, co oni wpłacali na ich wspólny biznes.

    W wyjaśnieniach oskarżonych historia ta wygląda inaczej. Nie zabierali pieniędzy, tylko przeznaczali je na potrzeby wspólnego przedsięwzięcia. A biznes się nie udawał, bo zawsze ktoś nawalił.

    Kontakty rządowe? Oskarżony był znajomym dolnośląskiego polityka Samoobrony Janusza Maksymiuka.
    I to Maksymiuk miał go poprosić o pomoc w negocjacjach z Rosją o zniesieniu embarga na dostawy mięsa z Polski. Biznesmen rozmawiał o tym - jak twierdzi - z ministrem rolnictwa Rosji. Potem umówiono go z Andrzejem Lepperem, wicepremierem i ministrem rolnictwa. I wtedy padł pomysł, by zrobić Andrzeja L. "doradcą".

    Lepper - gdy rozmawialiśmy z nim na ten temat kilka lat temu - inaczej to przedstawiał. Pan Andrzej opowiadał, kogo to w Rosji nie zna. Dostał więc "upoważnienie" do rozmów. Ale doradcą go nie mianowano.

    Jednemu ze swoich kontrahentów - to wersja oskarżenia - biznesmen wmówił, że jest umówiony na audiencję u prezydenta Rosji Władimira Putina. Przekonał, że trzeba kupić Putinowi prezent - trzy wieczne pióra. Andrzej L. w ostatniej chwili miał powiedzieć partnerowi, że wstrzymano mu akredytację, więc on pojedzie sam. Andrzej L. przekonywał później, że nie zabrał piór do Rosji. A audiencja? Mógł na nią pójść sam, ale nie poszedł.

    O Andrzeju L. przeczytasz też w tekście: Oszust czy ofiara fałszywych oskarżeń

    Czytaj także

      Komentarze (8)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      plotkarz czy redaktor

      fanmax (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      żałosna pogoń za sensacją , coraz gorsze te artykuły jakieś nic nie znaczące bzdury , insynuacje , domysły , plotki i taplanie się w brudach zwykłych ludzi - żałosne panie redaktorze czyżby brak...rozwiń całość

      żałosna pogoń za sensacją , coraz gorsze te artykuły jakieś nic nie znaczące bzdury , insynuacje , domysły , plotki i taplanie się w brudach zwykłych ludzi - żałosne panie redaktorze czyżby brak pomysłu na artykuł - chyba że artykuł na zamówienie aby zohydzić człowieka przed rozpoczęciem procesu a swoją drogą pisanie nawet do lokalnej gazety zobowiązuje do bycia rzetelnym.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dwór Czarne

      emmaluczki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      A czy znany jest wątek jeleniogórskiej działalności pana Ł? Czyli przekręt z przejęciem zabytkowej nieruchomości należącej do Fundacji Kultury Ekologicznej? Czy pani Grażynka i pan Jareczek też...rozwiń całość

      A czy znany jest wątek jeleniogórskiej działalności pana Ł? Czyli przekręt z przejęciem zabytkowej nieruchomości należącej do Fundacji Kultury Ekologicznej? Czy pani Grażynka i pan Jareczek też zasiądą na ławie oskarżonych z akcję w Dowrze Czarne? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      We Wro zawsze jakieś ciekawe postaćie..

      Gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Pamiętacie sprawę "konsula" Austrii :) ? Polecam film pod tym samym tytułem z jedną z genialniejszych ról Fronczewskiego :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powinny być relacje z procesu

      Gabriel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Pomimo wszystko może być ciekawy proces.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bzdyra...

      To jest kolega biznesmena Kapcia... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      On od Kapcia i Hołbika...mega wypasy...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bzdyra...

      To jest kolega biznesmena Kapcia... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      On od Kapcia i Hołbika...mega wypasy...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jaki oszust ? To tylko rosyjski "biznesmien" który postanowił

      AA z Biłgoraja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      oszwabić kilku takich jak on "bizesmienów" z PO-lszy.
      Źle to rozegrał i stąd problemy.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do AA z Biłgoraja

      Gabriel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Wielka szkoda, że nie doradziłeś ?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama