Menu Region

Słów cięcie-gięcie, czyli "Jaja" od kuchni

Słów cięcie-gięcie, czyli "Jaja" od kuchni

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Andrzej Górny

3Komentarze Prześlij Drukuj
O blaskach i cieniach sławy, mścicielach i wrogach oraz o kulisach powstania kultowej krzyżówki "Polski-Gazety Wrocławskiej" opowiada pomysłodawca i autor "Jaj Grubego" od wielu, wielu, wielu lat - Andrzej Górny.
Jako osobnik jeszcze niepełnoletni trafiłem w tygodniku "Przekrój" na niesamowitą krzyżówkę i przywiązałem się do niej na długo. Niektóre hasła były tak przewrotnie albo dowcipnie zaszyfrowane, że wiedza podręcznikowa ani nawet encyklopedyczna nie zdawała się na nic; trzeba było kombinować lewą nogą przez prawe ramię, albo jeszcze bardziej zawile. Do dziś pamiętam swoje katusze przy określeniu "specjalista od kółek"- ze trzy dni zajęło mi znalezienie odpowiedzi, która brzmiała "cyrkiel".

Od tamtej pory podczas lektury każdej książki, a pochłaniałem ich co roku sterty, wyczulony byłem na wszelkie gry słowne, cięte aluzje, wieloznaczności i tym podobne zabiegi wystawiające umysł na próbę.
A było z czego wybierać, bo autorów ceniących dobry żart i soczystą anegdotę nigdy u nas nie brakowało.

Od Tuwima i Słonimskiego dowiedziałem się, że "Traviata" to opera, której akcja toczy się na pastwisku, pilot Meissner wymyślił podczas startu, że jego pozostawiony na ziemi pies jest właśnie świadkiem wniebowstąpienia pańskiego, a jeden z rycerzy-robotów Lema używa rodowego zawołania bojowego "awruk", co czytelnik przywykły do antycenzorskich szyfrów od razu czytał od tyłu.

Później, podczas pracy w redakcji, sporo skorzystałem od kolegów dziennikarzy, bo wielu z nich wyćwiczyło się w przewrotnym i aluzyjnym dowcipie, aby choć w ten sposób złagodzić skutki ustrojowego kagańca. Któryś z nich pobożne życzenie towarzysza Gierka, aby Polacy żyli dostatniej, przerobił na - dostali żytniej. Nikt się specjalnie na to świętokradztwo nie obruszał, bo, co tu ukrywać, za kołnierz się wówczas nie wylewało.

Przymrużenie oka
W latach osiemdziesiątych przybył do redakcji młody człowiek i zaoferował nietuzinkową krzyżówkę. Było w niej i coś z tej dawnej "Przekrojowej", i całkiem nowe pomysły autora. Widać trafił na odpowiedniego redaktora, z tych, co to czują bluesa, bo odtąd w sobotnich wydaniach ukazywała się "Krzyżówka z przymrużeniem oka" podpisana pseudonimem X. Patok.

W drukarni na Piotra Skargi, w której powstawała gazeta, jeszcze przed jej oddaniem do druku zecerzy, dyżurni redaktorzy, korekta i obsada dalekopisów wyrywali sobie świeże odbitki strony z Patokiem. Tworzyły się rywalizujące pary i większe grupy współzawodników - kto pierwszy odgadnie wszystkie hasła. Także wśród czytelników zyskała krzyżówka wielu fanów. Trwało to kilka lat, aż autor założył własną gazetę szaradziarską i nie miał już czasu na współpracę z naszym tytułem.
Powstała luka, bo wielu odbiorców przywykło do tej formy rozrywki, więc kierownictwo zaczęło się rozglądać za następcą. Nieśmiało zadeklarowałem, że mógłbym spróbować i, z braku laku, zostałem zaklepany.

Jakiś czas produkowałem pod starym tytułem "Z przy-mrużeniem oka", ale gdy krzyżówka na nowo ugruntowała swoją pozycję, a wreszcie została przeniesiona z soboty do piątkowego Magazynu, redaktorowie Iwona Zielińska i Krzysiek Kucharski uznali, że czas na zmianę tytułu - musi być bardziej osobisty i wyrazisty. Nie jestem pewien, ale chyba mój kumpel Kucharek uszczęśliwił mnie "Jajami Grubego", który to nagłówek przyjąłem niechętnie, jako że nie każdy lubi, gdy mu wypominają niewielką nadwagę, ale cóż było robić, przegłosowali mnie.

Fani i recenzenci
Przez minione 19 czy 20 lat (nie zdążyłem sprawdzić) "Jaja" dorobiły się wielu zwolenników, ale czy zbierze ich się kilkanaście czy więcej tysięcy, nie sposób wyliczyć. Początkowo autor był anonimowy, znany tylko jako Gruby, i do redakcji, jeszcze na Podwalu, przybywało sporo interesantów, z przewagą interesantek, żądnych obejrzenia faceta, który ma tak pokrętny sposób myślenia, a w dodatku zaraził nim innych, wmawiając, że to świetna zabawa.
1 »
Reklama
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

jaja grubego

+84 / -81

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krzysztof (gość)  •

A moze uda sie wydac jaja grubego w formacie ksiazeczkowym? Nie musi byc specjalnie gruba - mozna zebrac rocznikami - ale bylyby grube jaja.Zglaszam sie jako pierwszy kupujacy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

X. Patok

+99 / -77

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mar (gość)  •

X. Patok - Władek Kotapski.
Pamiętam, pamiętam. I pozdrawiam.
Spędzaliśmy mnóstwo czasu nad Jego szaradami na stołówce Akademii Ekonomicznej, w Esperanto i Gościnnej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

TED...

+82 / -85

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

biedak (gość)  •

Znam Tadka osobiscie,"czaadu daje" caly czas.Nazwal mnie " KFC"i na szczescie,poswiecil moj ogrodek" drobnymi".Tak trzymaj TED,i do zobacznia.Tez Wroclawiak

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama