Marszałek Jurkowlaniec promuje się za publiczne pieniądze?...

    Marszałek Jurkowlaniec promuje się za publiczne pieniądze? (ZOBACZ)

    Bartosz Józefiak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Marszałek Jurkowlaniec promuje się za publiczne pieniądze? (ZOBACZ)
    1/4

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Jarosław Jakubczak

    Ponad milion zł wydamy na billboardy, spoty telewizyjne i radiowe, broszury i ulotki rozmieszczone na całym Dolnym Śląsku, pokazujące… marszałka województwa Rafała Jurkowlańca.
    Chodzi o kampanię promocyjną „Dzięki funduszom unijnym Dolnośląskie w górę”. Ma ona pokazywać, jak wiele dzięki pieniądzom z UE udało się już na Dolnym Śląsku osiągnąć. Akcja ma także zachęcać do wzięcia udziału w konsultacjach społecznych dotyczących tego, na co mają być wydane nowe unijne środki. Dlatego na 75 billboardach rozmieszczonych w całym województwie widzimy m.in. Wschodnią Obwodnicę Wrocławia, nowe pociągi Impuls, centrum pulmonologiczne w Wałbrzychu czy park wodny Orka w Bolesławcu.
    Ale inwestycje zrealizowane za unijne pieniądze znajdują się jedynie w tle - bo na pierwszym planie widzimy marszałka województwa Rafała Jurkowlańca. Trudno oprzeć się wrażeniu, że plakaty reklamują samego polityka – od niedawna członka Platformy Obywatelskiej, a według spekulacji przyszłego kandydata na prezydenta Wrocławia.

    Za same plakaty urząd marszałkowski zapłacił około 75 tys. zł. Cena całej akcji rośnie jednak do około miliona zł, jeśli doliczymy do tego inne działania promocyjne: zaprojektowanie, wydruk i wysyłkę broszur, a także organizację konferencji, spoty telewizyjne i radiowe i opłaty za ich emisję. Na wielu z nich również znajdziemy wizerunek marszałka. 85 proc. kosztów kampanii pokrywają środki unijne.

    Dlaczego unijne programy promowane są wizerunkiem jednego z polityków? - Marszałek Rafał Jurkowlaniec jest gospodarzem Dolnego Śląska i osobą odpowiedzialną za realizację Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 – mówi Marek Staniewicz, zastępca dyrektora Wydziału Promocji Województwa Urzędu Marszałkowskiego.

    Nie jest to pierwsza kampania promocyjna, w której pierwsze skrzypce gra marszałek. W lipcu tego roku na Dolnym Śląsku znalazły się plakaty akcji „Razem odkryjmy Dolny Śląsk”, która miała zachęcać do zwiedzania województwa. Mieszkańcy podziwiali wtedy Rafała Jurkowlańca na rowerze.

    ZOBACZ: Marszałek na rowerze na bilbordach

    - To działanie urzędu marszałkowskiego jest zgodne z prawem, ale zarazem nieetyczne i niesmaczne. Zadajmy sobie pytanie: komu ma służyć ta kampania, marszałkowi czy województwu? To robienie promocji konkretnemu politykowi za publiczne pieniądze. Tłumaczenie urzędu jest śmieszne, bo to nie marszałek jest gospodarzem Dolnego Śląska, tylko mieszkańcy. Ale ich na plakatach nie zobaczymy – mówi Paweł Hreniak, radny sejmiku wojewódzkiego (PiS).

    - Znam dobrze Dolny Śląsk i jakoś ciężko mi uwierzyć, że nie ma tu rzeczy bardziej atrakcyjnych i wartościowych niż Pan marszałek. Reklamowanie funduszy unijnych wizerunkiem Rafała Jurkowlańca to kiepski pomysł, bo jak pokazują badania jego rozpoznawalność jest bliska zeru. Ale jeśli Platforma Obywatelska chciała promować swojego polityka, powinna zrobić to za pieniądze partii – dodaje senator Jarosław Obremski (ruch Obywatele do Senatu, związany z Rafałem Dutkiewiczem).

    Rafał Jurkowlaniec nie jest pierwszym politykiem, który za samorządowe pieniądze organizuje kampanię ze swoim wizerunkiem. W 2009 roku na 123 billboardach na Dolnym Śląsku zawisły plakaty z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem na wyspie Słodowej i kilkoma wpatrzonymi w niego młodymi ludźmi. Plakaty, nazywane ironicznie "kazaniem na górze" miały zachęcać studentów do przyjeżdżania do Wrocławia.

    - Prezydent Dutkiewicz był jednak wtedy dużo bardziej rozpoznawalny, niż dziś jest marszałek. Poza tym spotkał się za tę akcje z powszechną krytyką i więcej jej nie powtórzył. A tu mamy do czynienia z recydywą – mówi Obremski. Dodaje, że sprawy nie odpuści. Skieruje list do minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej z pytaniem, czy unijne pieniądze wydane na tę kampanię nie zostały zmarnowane. - Przecież to nie zasługa marszałka, że Dolny Śląsk dostał pieniądze z Unii Europejskiej. To są zewnętrzne środki, które tylko przepływają przez urząd marszałkowski – mówi senator.

    Czytaj także

      Komentarze (67)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      mieszkaniec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Oba Rafały są siebie warte...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tutaj chodzi o budowanie pozycji tego faceta w PO

      przytomny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      a nie o jakieś konsultacje czy dobro województwa

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zwróci

      Propagator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Te bilboardy to był taki żart. Teraz pieniądze za ich wykonanie i ustawienie będą zwrócone....

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Po co mu takie duze oczy i zeby?

      Czerwony kapturek z SLD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Zeby nam nie zabral koszyczka.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pytanie

      ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Czy oglądanie twarzy urzędnika nie jest warte miliona z naszych podatków?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powiat Wołowski

      wołowianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Na stronie www.powiatwołowski.pl w zakładce Gazeta Powiatu Wołowskiego miesięcznik PULS wydawany przez ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powiat Wołowski

      wołowianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Na stronie www.powiatwołowski.pl w zakładce Gazeta Powiatu Wołowskiego miesięcznik PULS wydawany przez ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spin doktorzy wiedzą co robią!

      Kan-gór (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      Poziom propagandy jest ustawiany tak , aby trafił do jak największej rzeszy ludzi. Zatem tak, jak uprzednio , musi trafiać do prymitywnych lemingów i frajerów , których jest kilka milionów, i...rozwiń całość

      Poziom propagandy jest ustawiany tak , aby trafił do jak największej rzeszy ludzi. Zatem tak, jak uprzednio , musi trafiać do prymitywnych lemingów i frajerów , których jest kilka milionów, i którzy zagłosują na swoich idoli. Głupki gotowi są uwierzyć , że pociągi jeżdżą dzięki panu marszałkowi i jego partii. Potem wystarczy jeszcze to i owo obiecać , postraszyć kaczyzmem i wybory wygrane. A, co potem z lemingami i frajerami, którzy w to uwierzyli? Jak to co! Zmywak w Londynie, szparagi u Niemca, a w niedalekiej przyszłości budowy w Bukareszcie! Taki naród i taki jego los ...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie jest źle...

      A7V (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      jak ktoś ma trochę oleju w głowie przeżyje, czy w Berlinie czy w Londynie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      norma

      zas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      to jest norma w tym kraju licza się tylko stołki

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Piękne zdjęcie

      Fresk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Na zdjęciu wyglada jakby patrzył na nasze dusze o_O

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama