Bank wyznaczył nagrodę za wskazanie bandyty

    Bank wyznaczył nagrodę za wskazanie bandyty

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    20 tys. złotych za informację o gangsterze. Getin Bank chce znać człowieka, który go okradł.
    Wrocławski Getin Bank wyznaczył 20 tysięcy złotych nagrody za pomoc w ujęciu sprawcy napadów na małe placówki bankowe, m.in. przy ul. Piłsudskiego.
    - W ciągu półtora roku zdarzyło się kilka napadów na nasze placówki - mówi rzecznik Getin Banku Krzysztof Małecki. - Dlatego zdecydowaliśmy się wyznaczyć nagrodę. Mamy nadzieję, że dzięki niej sprawca szybciej zostanie ujęty i ukarany, a to podziała odstraszająco na innych.
    Małecki podkreśla, że decyzja o wyznaczeniu nagrody to nie wynik złej oceny pracy wrocławskiej policji. - Z policją współpracuje się nam bardzo dobrze - deklaruje.

    Od początku ubiegłego roku we Wrocławiu policja zanotowała aż dziesięć napadów na małe placówki bankowe różnych sieci.
    Ujęty został sprawca tylko dwóch - słynny napastnik w żółtych butach, złapany jesienią ubiegłego roku. Niedawno okazało się, że przed sądem nie stanie. Śledztwo wykazało bowiem, że jest niepoczytalny. Prokuratura poprosi sąd o przymusowe umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym.
    Scenariusz takich napadów jest zawsze podobny. Zamaskowany sprawca podchodzi do kasy, pokazuje przedmiot przypominający broń i żąda wydania pieniędzy. Najczęściej pracownicy banków bez protestu dają gotówkę - zazwyczaj to kilka tysięcy złotych.

    Napastnik, za którego schwytanie Getin Bank wyznaczył nagrodę, okradł bank przy ul. Piłsudskiego. Ubrany był w ciemną kurtkę, bluzę z kapturem i ciemne okulary. Ten sam człowiek mógł okraść także bank przy wrocławskim Rynku.
    Policja ujawniła w lutym trzy portrety pamięciowe - mogą to być różne wizerunki tego samego bandyty lub trzech różnych.
    Gangster wciąż pozostaje nieuchwytny, chociaż komendant wojewódzki policji powołał specjalną grupę, która ma się zająć jego ujęciem. Podobnie nie został zatrzymany sprawca głośnej serii napadów na placówki Banku Millennium przed kilkoma laty. Podejrzewano wówczas, że ta sama osoba napadała na placówki Millennium we Wrocławiu, Opolu, Poznaniu, Łodzi i Warszawie.
    Policjanci narzekają, że małe placówki bankowe są słabo zabezpieczone i stanowią łatwy łup dla potencjalnych napastników.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama