Sposób na inteligencję

    Sposób na inteligencję

    Michał Jakubowicz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    We Wrocławiu może powstać pomnik inteligencji. Na razie to tylko dziełko konceptualne, niedokończone, w formie słów.
    Być może ktoś nakreślił już szkic, jak by miało to cudo wyglądać. Być może właśnie rodzą się pomysły na to, w jakim obrazie unieruchomić inteligencję, bo rzadko przecież zdarzają się pomniki ruchome, we Wrocławiu wcale. Jak obraz osadzić w przestrzeni, czym by inteligencję obciążyć, by nie była zbyt wolna i rozmyta, niewyraźna w swojej bytności i powiększająca liczebność proporcjonalnie do napływu absolwentów, dojrzewająca do swojej kobiecości, bo inteligencja to kobieta...

    Jednak nie o niej tu mowa, nie o żeńskiej, ale męskiej, wypracowanej w pocie czoła przez niemieckiego psychologa i filozofa Williama Sterna z Breslau, który zawczasu zasłaniał swoim cieniem Zygmunta Freuda i podarował ludzkości zbiór niełatwych rysunków, słowno-liczbowych gier "nie dla każdego", które pozwoliły zmierzyć iloraz inteligencji w trochę inny sposób, niż było to czynione wcześniej, przy pomocy linijki wkładanej za ucho.

    Na bazie dzieła Williama Sterna powstał elitarny klub Mensa, skupiający na całym świecie grono najinteligentniejszych, jak również eksplorujący różne obszary geograficzne, na których żyją ludzie inteligentni.

    Dzięki wielkiemu odkryciu i populistycznym badaniom (inteligentnym może być każdy, bez względu na wiek i wykształcenie, jednak wiadomo, że nie każdy nim jest), ukształtował się pogląd, że jeśli inteligencję można mierzyć, to znaczy, że ona jest, a w rozumieniu powszechnie praktykowanego konsumpcjonizmu: "można ją mieć".
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama