Daniel Olbrychski: Wrocław? Tu poznałem żonę (WYWIAD)

    Daniel Olbrychski: Wrocław? Tu poznałem żonę (WYWIAD)

    Robert Migdał

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Daniel Olbrychski, aktor, ikona kina
    1/2
    przejdź do galerii

    Daniel Olbrychski, aktor, ikona kina ©fot. Paweł Relikowski

    Z Danielem Olbrychskim, filmowym "Kmicicem" z "Potopu", który na 2. Festiwalu Aktorstwa Filmowego we Wrocławiu odebrał nagrodę "Platynowego Szczeniaka" za wybitne kreacje aktorskie, rozmawia Robert Migdał
    Czuje Pan, jako aktor, że nie musi nic nikomu udowadniać? Że może sobie zagrać w reklamie, telenoweli albo w hollywoodzkiej produkcji?
    - No nie. Za każdym razem, kiedy wychodzę na scenę, to wiem, że stawiam sobie wyzwanie - tak jak skoczek wzwyż - że może uda mi się centymetr lub choć pół centymetra, wyżej skoczyć. Przeważnie się nie udaje i wtedy sobie myślę: "To może następny wieczór. Znów będę próbował". W zawodzie aktora nie ma pełnego spełnienia. Zawsze jest niedosyt. Pełne spełnienie może być tylko w sporcie. Bo jak ktoś przebiegnie te 400 metrów i dotyka piersiami taśmy, to znaczy, że był pierwszy. I to jest niewątpliwe, i to jest bezwzględne. A w zawodach artystyczno-wykonawczych, to zawsze jest ta myśl z tyłu głowy: "Mogłem być lepszy". Może dlatego zawsze chciałem być sportowcem.

    Tak Pana słucham i wydaje mi się, że przemawia przez Pana skromność.
    - Nie, ja tak myślę. Ba. Uważam, że tak myśli nawet ten aktor, co ma kilka Oscarów na koncie. Meryl Streep też z pewnością ma ciągłe poczucie, że mogłaby zagrać lepiej.

    Czytaj także

      Komentarze (8)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A ja myślałam

      Ewa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      że w Biedronce.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nieudacznik

      antoni nuta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Olbyski to najgorszy aktor. Kazdom role gra tak samo.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      M.atoł

      Maciej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      "Każdą", a nie "każdom" matole. I jego nazwisko to Olbrychski, a nie Olbryski. Najpier naucz się jezyka polskiego, a później go używaj. I Ty pewnie grałbyś lepiej niż on. HAHAHA

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zmykaj frajerze.

      Angiii (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Czego jeszcze tu szuka ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spier... dz....

      Angelina J. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Bez komenta.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      debil

      bobslej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Według mojej oceny debil zwyczajny, a do oceny przecież mam prawo w wolnym kraju.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :-)

      :-) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      "ikona kina"

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      piękna tragedia

      ... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

      żałosne

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama