Wpadli kłusownicy z koła łowieckiego w Niemczy

    Wpadli kłusownicy z koła łowieckiego w Niemczy

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Szanowani myśliwi polowali nielegalnie. Zastrzelili dwa dziki w okresie ochronnym.
    Prokuratura Rejonowa w Dzierżoniowie wszczęła wczoraj śledztwo w sprawie kłusownictwa w Górach Sowich. Sprawa dotyczy 12 myśliwych z zarządu elitarnego Koła Łowieckiego "Ponowa" z Niemczy. W jego szeregach są m.in. prawnicy, lekarze i inne szanowane osoby. Myśliwi w okresie ochronnym zastrzelili dwa dorodne dziki.

    Ich koledzy z innych kół łowieckich na Dolnym Śląsku komentują całą sprawę krótko: wstyd.

    - Taki incydent nigdy nie powinien się wydarzyć. Dla nas to jaskrawy przykład kłusownictwa i być może nie byłoby to tak bulwersujące, gdyby nie fakt, że dopuścili się tego myśliwi, czyli ludzie, których w lesie powinna obowiązywać etyka i zasady - ostro ocenia Jan Dominas, komendant straży leśnej Nadleśnictwa Świdnica.

    Do zdarzenia doszło w lutym. Myśliwi z Niemczy mieli polować na bażanty. Jednak w trakcie spaceru wpadli na inny pomysł. Wyciągnęli strzelby i zaczęli tropić dziką zwierzynę.
    Dwóch mężczyzn zaprotestowało. Powiedzieli, że nie zamierzają uczestniczyć w tym nielegalnym procederze i wrócili do domów. Pozostała dwunastka poszła w głąb lasu. Zastrzelili dwa dziki.

    Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Śledczy i straż leśna nie chcą mówić o szczegółach, zasłaniając się dobrem śledztwa. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, do ujawnienia przestępstwa przyczynili się m.in. myśliwi, który odmówili wzięcia udziału w polowaniu.

    Kilka dni temu Polski Związek Łowiecki zawiesił zarząd koła, a także myśliwych podejrzanych o kłusownictwo. Konsekwencje mogą być jednak znacznie surowsze. Jeśli prokuratura zbierze dowody, grozi im do dwóch lat więzienia i wysoka grzywna.

    - Sprawa nie jest prosta, zwłaszcza że z prawem łowieckim mamy do czynienia niezwykle rzadko - mówi Iwona Uszpulewicz, prokurator rejonowy w Dzierżoniowie. - Mimo to prokuratorzy przydzieleni do jej wyjaśnienia sprawnie pracują. W ciągu miesiąca przesłuchamy świadków, a także uczestników polowania. Wtedy zapadnie decyzja o ewentualnych zarzutach - dodaje.

    Janusz Rewiński, polski aktor i satyryk, który od wielu lat poluje, mówi, że myśliwi powinni dawać przykład, a nie kłusować.
    - To się nie mieści w głowie - komentuje.
    Myśliwi z Niemczy nie chcieli z nami rozmawiać. Z zarządem koła nie udało nam się wczoraj skontaktować. Telefon w ich siedzibie przez cały dzień milczał.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kłusówka - parodia

      sąsiad (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 42

      ... Kaziu Kasprz....., jakim trzeba być pen*sem by tak kolegów wrobić w "kłusówkę" , a przecież będąc kilkadziesiąt lat łowczym tego koła tak pozwałałeś polować. Sam też strzelałeś dziki w lutym ,...rozwiń całość

      ... Kaziu Kasprz....., jakim trzeba być pen*sem by tak kolegów wrobić w "kłusówkę" , a przecież będąc kilkadziesiąt lat łowczym tego koła tak pozwałałeś polować. Sam też strzelałeś dziki w lutym , z psami na bażantach. A jak zdęliśmy ciebie z funkcji to uderzyłeś w myśliwych przez gazetę . A "młoda" ci*pa złapała temat.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to się nazywa hipokryzja

      zielona (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 29

      Myśliwi? zasady? kurde zwykli kłusownicy i tyle. a tak pięknie potrafią mówić o potrzebie swojego hobby

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama