Zalew Mietkowski: Spuszczają dwa razy więcej wody. Żeglarze...

    Zalew Mietkowski: Spuszczają dwa razy więcej wody. Żeglarze przerażeni (ZDJĘCIA)

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zalew Mietkowski - ze zbiornika można teraz robić większe zrzuty. Żeglarze obawiają się, że przy nowej przystani zabraknie wody
    1/9
    przejdź do galerii

    Zalew Mietkowski - ze zbiornika można teraz robić większe zrzuty. Żeglarze obawiają się, że przy nowej przystani zabraknie wody ©fot. Jerzy Wójcik

    Walka o... wodę w Zalewie Mietkowskim. W tym roku urzędnicy zdecydowali, że minimalny poziom zrzutów wody z Zalewu Mietkowskiego musi być zwiększony dwukrotnie, by zasilić rzekę Bystrzycę, na której utworzony jest zbiornik. Żeglarze i wszyscy uprawiający sporty wodne na popularnym podwrocławskim zalewie są przerażeni, bo ubywa wody w samym zbiorniku. Pomost przy wyremontowanym niedawno ośrodku sportów wodnych w Borzygniewie, zamiast nad wodą, wisi teraz ponad piaskową plażą. A wody jeszcze ubędzie...
    ZALEW MIETKOWSKI - LISTOPAD 2013 - BARDZO NISKI POZIOM WODY PO ZMIANIE PRZEPISÓW - ZDJĘCIA

    CZYTAJ TAKŻE: ZALEW MIETKOWSKI POZBAWIONY WODY - REMONT WAŁÓW ZALEWU W 2011 ROKU

    Przypomnijmy, że remont i gruntowna przebudowa ośrodka sportów wodnych w Borzygniewie kosztował Starostwo Powiatowe we Wrocławiu ponad 4 miliony złotych. Jednak inwestycja w ostatnich miesiącach sprawdziła się. Podczas wakacji wiele osób wypożyczało żaglówki czy rowery wodne. Ludzie chętniej spędzali czas na Zalewie Mietkowskim, a dyrekcja ośrodka zamierzała zakończyć sezon dopiero 20 października.

    ZOBACZ TEŻ: ZALEW MIETKOWSKI PRAWIE BEZ WODY. ZBIORNIK TO TYLKO KILKA WIĘKSZYCH KAŁUŻ - 2011 ROK

    - Niestety wody ubywa ze zbiornika w szybkim tempie i jeżeli poziom wciąż będzie się obniżał, będziemy mieli problem z wyciągnięciem naszego sprzętu pływającego przed zimą - martwi się Wojciech Nowak, dyrektor ośrodka w Borzygniewie.

    Ale okazuje się, że wokół zbiornika jest tyle grup interesu, że właściwie nie da się wszystkich pogodzić... Wniosek o zwiększenie przepływu wody ze zbiornika do Bystrzycy złożyła gmina Kąty Wrocławskie. Samorządowcy chcieli, by zamiast minimalnego przepływu 0.5 metra sześciennego na sekundę, były to 2 m3/sek. Dlaczego?

    By zapewnić ciągłą pracę małych elektrowni wodnych, poprawić warunki życia zwierząt i roślinności w Dolinie Bystrzycy oraz utrzymać walory turystyczne i rekreacyjne rzeki. Tyle samorządowcy z Kątów. Ale są jeszcze ekolodzy, którzy przypominają o terenie Natura 2000 ustanowionym na zbiorniku. Chodzi m.in. o ochronę ptaków. Jesienią na zalewie zatrzymuje się około 30 tys. gęsi, a w rekordowych latach tych ptaków może być dwa razy więcej. Nagła zmiana poziomów wody o kilka metrów może być dla nich śmiertelnym zagrożeniem.

    Przypomnijmy, że poziomem wody do jesieni mocno zainteresowani się żeglarze i działająca na terenie zbiornika kopalnia żwiru.

    Dlatego Stanisław Czajka z urzędu marszałkowskiego tłumaczy, że ostatecznie przepływ nienaruszalny poniżej zbiornika z wartości 0,55 m³/s został zwiększony do 1,00 m³/s. Ta zmiana powinna stworzyć najlepszy kompromis pomiędzy interesami wszystkich grup.
    - Wielkość zrzutów wynika z warunków realizacji przedsięwzięcia w granicach Obszarów Specjalnej Ochrony Patków Natura 2000 Przeplatki nad Bystrzycą i Łęgi nad Bystrzycą, określanych w postanowieniu Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu z dnia 17 lutego 2012 r. Postanowienie RDOŚ jest nie zaskarżalne i warunki w nich określone musiały być zawarte w pozwoleniu wodno prawnym - wyjaśnia Stanisław Czajka.

    Zgodnie z postanowieniem RDOŚ najwyższy poziom wody (od 165 do 170,6 m.n.p.m.) będzie utrzymywany od stycznia do pierwszej dekady kwietnia. Później będzie on obniżany aż do końca października, tak by wtedy lustro wody nie znalazło się poniżej 164 m.n.p.m. A zatem wahania poziomu wody w ciągu roku nie przekroczą 6,6 metrów.

    Urzędnicy tłumaczą, że decyzja uwzględnia warunki określone postanowieniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz opinię Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Zmianę warunków piętrzenia wody RDOŚ uzależnia od wyników monitoringu, który ma być prowadzony przez pierwsze trzy lata po zmianie. Monitoring będzie prowadzony przy udziale specjalistów z różnych dziedzin nauki.

    Żeglarze, pracownicy ośrodka sportów wodnych i osoby coraz liczniej spędzające wolny czas nad zalewem mają nadzieję, że te decyzje nie zabiją odradzającej się tu turystyki. Przypomnijmy, że na Zalewie Mietkowskim co roku organizowane jest popularne "Marinowanie Mietków" - CZYTAJ WIĘCEJ - ZOBACZ ZDJĘCIA - MARINOWANIE MIETKÓW 2012

    W tym roku po raz pierwszy zorganizowano przy Zalewie Mietkowskim i Ośrodku Sportów Wodnych w Borzygniewie - MISTRZOSTWA POLSKI W TRIATLONIE - TRI MAN 2013 - KLIKNIJ ZOBACZ RELACJĘ I ZDJĘCIA

    Przy okazji tej imprezy wybudowano nową, asfaltową drogę prowadzącą tuż do mariny i ośrodka sportów wodnych. Dzięki niej przybyło chętnych do spędzania tutaj weekendów, a Starostwo Powiatowe we Wrocławiu rozwiązało początkowe problemy z najemcą ośrodka sportowego. Dziś bez problemu możemy tam wypożyczać sprzęt wodny.

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ryby

      krzysiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      zniszczyli już tą wodę jeżeli chodzi o ryby kiedyś pływało tam 50 łódek a teraz jedna bo nawet niema za czym pływać ( takie numery tylko w polsce wychodza )


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sandacze

      maciej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ciekawe co z rybkami , ponoć zarybiali ale w 2013 jakoś efektów nie było , cały czas liczę , że jeśli nie będą spuszczać wody do zera jak to zrobili parę lat temu - pod dziwnym pretekstem a wszyscy...rozwiń całość

      ciekawe co z rybkami , ponoć zarybiali ale w 2013 jakoś efektów nie było , cały czas liczę , że jeśli nie będą spuszczać wody do zera jak to zrobili parę lat temu - pod dziwnym pretekstem a wszyscy wiedzieli że chodziło o materiał na drogi mam zdjęcia ile ładowarek i wywrotek było na środku zalewu :)- to może jeszcze połapiemy te piękne sandacze , sumy , szczupaki a nawet węgorze o okoniach i leszczach i innych nie wspomnę , najgorsze że nie mamy żadnego wpływu na działania innych a PZW milczało i nic nie zrobiło , ciekawe dlaczego- chyba wiekszość sie domyśla- , zwłaszcze że wybudowali nową stanicę wtym czasie - bardzo zastanawiające - no ale składki to umie podnosić i sumować zezwolenia jednakowo dla wszystkich za łowienie na łodzi , wody górskie i nizinne -dlaczego - znowu kasa , kasa , kasa !!!!!!!!!! nie każdemu jest to potrzebne - a my wędkarze no cóz płacimy bo kochamy wędkowanie , przyrodę i te wspaniałe rybki :) zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zalew w turawie podobnie...

      długo_pis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ...brodac w szlamie trudno nie byc przerazonym...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spuszczają dwa razy więcej wody. Żeglarze przerażeni (ZDJĘCIA)

      as (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      A gdzie są zdjęcia tych przerażonych żeglarzy ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      l

      l (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      a co z zalewem w Bielawie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A po co ten zalew byl budowany ? , dla Zeglarzy?

      Szymon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 2

      Komus sie tu cos pomyliko.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Święta racja

      Mieszkaniec rozlewisk Bystrzycy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Cały zalew Mietkowski to jedno wielkie G., a nie zbiornik retencyjny. Wodę z niego spuszczają dopiero jak już jest powódź na Bystrzycy. Wtedy zalewa tereny w dolnym biegu rzeki. No ale żeglarze...rozwiń całość

      Cały zalew Mietkowski to jedno wielkie G., a nie zbiornik retencyjny. Wodę z niego spuszczają dopiero jak już jest powódź na Bystrzycy. Wtedy zalewa tereny w dolnym biegu rzeki. No ale żeglarze muszą pieniądze zostawić zarządcy...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A może by tak napisać

      lucyfer (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      Że Panowie żeglarze całą sytuację przespali? Były raporty RDOSiu,można było w odpowiednim czasie się odwoływać i próbować sprawę załatwić kompromisem. Jeśli ktoś się zabiera do roboty dopiero jak...rozwiń całość

      Że Panowie żeglarze całą sytuację przespali? Były raporty RDOSiu,można było w odpowiednim czasie się odwoływać i próbować sprawę załatwić kompromisem. Jeśli ktoś się zabiera do roboty dopiero jak woda jest kilka metrów od pomostu, to niech sobie sam pluje w brodę.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kiedys kazdą debatę podeprzec trzeba bylo wódka i koperta na parapecie...

      długo_pis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      pewnie pismo zawiadamiajace o tym zostalo wysłane przez bruksele... szkoda, mozna było porozmawiac o problemie w tawerie przy rumie, a stan upojenia nazwac kompromisem... jeszcze na mietkowie...rozwiń całość

      pewnie pismo zawiadamiajace o tym zostalo wysłane przez bruksele... szkoda, mozna było porozmawiac o problemie w tawerie przy rumie, a stan upojenia nazwac kompromisem... jeszcze na mietkowie bywaja wedkarze, ktorym na pewno wszystko jedno ile do wody, by rzucic wędkę... zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama