Wrocław: Zastawione pasy. Taki przykład dają kierowcy MPK...

    Wrocław: Zastawione pasy. Taki przykład dają kierowcy MPK [LIST, ZDJĘCIE]

    list czytelnika

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocław: Zastawione pasy. Taki przykład dają kierowcy MPK [LIST, ZDJĘCIE]
    1/2
    przejdź do galerii

    ©fot. Internauta

    - Kierowca widząc korek i brak możliwości przejazdu - samochód przed nim również czekał, aby włączyć się do ruchu - zamiast przepisowo i kulturalnie zostawić pasy dla pieszych wjechał na nie i całe zablokował. Matka z wózkiem nie mogła przez nie przejść - pisze nam internauta, pan Piotr.
    CAŁA TREŚĆ LISTU:

    Witam,

    chcę podzielić się kolejnym przykładem zachowania kierowcy MPK. Linia A, kierunek Aleja Piastów, 03-10-2013 ok godz. 17 na skrzyżowaniu Berenta z Boya-Żeleńskiego. Typowy przykład poprawnego zachowania kierowcy. Kierowca widząc korek i brak możliwości przejazdu - samochód przed nim również czekał, aby włączyć się do ruchu - zamiast przepisowo i kulturalnie zostawić pasy dla pieszych wjechał na nie i całe zablokował.

    Na zdjęciu, które przesłałem nie widać niestety pani z wózkiem, która chciała przejść z drugiej strony, ale nie mogła, ponieważ kierowca ciągle podjeżdżał do samochodu z przodu. Nie chodzi mi już o wyciąganie konsekwencji od pojedynczych kierowców - bo sam nim jestem i wiem co oznacza 10 godzin za kółkiem dziennie.

    Ale proszę Was - zarządcy MPK - zwróćcie kierowcom uwagę, że jeśli nie zmienią swojego podejścia do mieszkańców - klientów - nagonka na MPK nigdy się nie skończy.


    Agnieszka Korzeniowska, rzecznika MPK Wrocław, do zaistniałej sytuacji odniesie się dopiero w poniedziałek, bowiem jak powiedziała, chce dokładnie zbadać tę sprawę.

    Czytaj także

      Komentarze (80)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wypowiedź niżej poprawiona stylistycznie aby była bardziej zrozumiała

      obiektywnie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus linii A aby wyjechać z Berenta musi koniecznie wjechać na pasy i jak najbliżej skrzyżowania stanąć bo tak musi zamanifestować swój wyjazd innym...rozwiń całość

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus linii A aby wyjechać z Berenta musi koniecznie wjechać na pasy i jak najbliżej skrzyżowania stanąć bo tak musi zamanifestować swój wyjazd innym użytkownikom drogi .Fakt - co jest oczywiste wjeżdża na pasy gdy pieszego na pasach nie ma ale co istotne z zamiarem jechania a nie stania co nie zawsze jest możliwe. Nie ma innej możliwości wyjechania w godzinach korków drogowych z tej ulicy bez chwilowego zablokowania przejścia dla pieszych autobusem przegubowym który jak wiadomo jest długi .Gdyby stał przed pasami to stałby bardzo długo bo kierowcy stojący w korku na ul. Boya Żeleńskiego nie zwracaliby uwagi na autobus stojący dalej za pasami na ul .Berenta i zasłonięty płotem oraz niemanifestujący zamiar wyjazdu bliskim podjechaniem do skrzyżowania .Kierowca autobusu co jest istotne nie jest jasnowidzem , więc nie wie czy inny kierowca w danej sekundzie wpuści autobus a raczej pozwoli wyjechać z ul .podporzdkowanej - czy zmusi do pozostania przez jakiś czas na pasach w celu zrobienia zdjęcia spragnionemu sensacji fotoreporterowi .Wniosek logiczny - wjechanie na pasy to konieczność tzn. aby być zauważonym przez innych kierowców trzeba autobusem wjechać na pasy - ale logicznie i obiektywnie myśląc po to aby jechać a nie stać na pasach i ich nieblokować i taki zamiar miał kierowca autobusu . Zamiar nie zawsze z braku uprzejmności innych kierowców możliwy w danej chwili do zrealizowania ale przez większość pieszych cierpliwie zrozumiały szczególnie przez tych którzy korzystają także z komunikacji zbiorowej . Myśle ,że jest to jasne i proste do zrozumienia ale może być niezrozumiałe dlatych co zrozumieć nie mogą lub mają tendencje pieniacze i lubią pisać sensacyjnie za wszelką cenę oraz robić zdjęcia bez użycia logicznego i bezstronnego myślenia .Twierdzenie -gdy autobus MPK nie wjedzie na pasy to jak ma zamanifestować innym kierowcom jadącym ul Boya Żeleńskiego ,że ma zamiar wyjechać bo stojąc przed pasami za parkującymi samochodami i zasłonięty płotem manifestacja zamiaru jest ograniczona lub mało wyrazista ?Jak wiadomo dla logicznie myślacych,że stojąc przed pasami trudno wyjechać długiemu autobusowi i trzeba też liczyć się z tym ,że inny kierowca zauważy autobus ze śpieszącymi się pasażerami wpuszczając na pas ruchu na którym jest tzw. sznur pojazdów .Ciekawe jakby ta pani czuła się gdyby z dzieckiem jechała tym autobusem a autobus opóźniałby się z powodu trudności z wyjechaniem z ul .Berenta tylko dlatego ,że nie może wjechać na pasy dla pieszych gdy pieszego na nich nie ma aby nie mieć dyskusyjnego zdjęcia i opisu i tylko po to wjechać aby dalej realizować kurs z pasażerami .Proszę zwrócić uwagę jak trudny jest wyjazd w czasie korków drogowych w tym miejscu , przez usytuowanie przejścia przed wyjazdem na skrzyżowanie a stojąc przed przejściem autobus zasłonięty płotem stałby długo aż sznur samochodów skończy się a to w szczycie trwa parę godzin i czy ktoś z pasażerów nie straciłby cierpliwości i iryotowałby się z powodu długiego stania a nie jechania tylko dlatego ,że kierwca boi się wjechać na pasy z konieczności dalszej jazdy .zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wypowiedź niżej poprawiona stylistycznie aby była bardziej zrozumiała

      kierowca i też pieszy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus linii A aby wyjechać z Berenta musi koniecznie wjechać na pasy i jak najbliżej skrzyżowania stanąć bo tak musi zamanifestować swój wyjazd innym...rozwiń całość

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus linii A aby wyjechać z Berenta musi koniecznie wjechać na pasy i jak najbliżej skrzyżowania stanąć bo tak musi zamanifestować swój wyjazd innym użytkownikom drogi .Fakt - co jest oczywiste wjeżdża na pasy gdy pieszego na pasach nie ma ale co istotne z zamiarem jechania a nie stania co nie zawsze jest możliwe. Nie ma innej możliwości wyjechania w godzinach korków drogowych z tej ulicy bez chwilowego zablokowania przejścia dla pieszych autobusem przegubowym który jak wiadomo jest długi .Gdyby stał przed pasami to stałby bardzo długo bo kierowcy stojący w korku na ul. Boya Żeleńskiego nie zwracaliby uwagi na autobus stojący dalej za pasami na ul .Berenta i zasłonięty płotem oraz niemanifestujący zamiar wyjazdu bliskim podjechaniem do skrzyżowania .Kierowca autobusu co jest istotne nie jest jasnowidzem , więc nie wie czy inny kierowca w danej sekundzie wpuści autobus a raczej pozwoli wyjechać z ul .podporzdkowanej - czy zmusi do pozostania przez jakiś czas na pasach w celu zrobienia zdjęcia spragnionemu sensacji fotoreporterowi .Wniosek logiczny - wjechanie na pasy to konieczność tzn. aby być zauważonym przez innych kierowców trzeba autobusem wjechać na pasy - ale logicznie i obiektywnie myśląc po to aby jechać a nie stać na pasach i ich nieblokować i taki zamiar miał kierowca autobusu . Zamiar nie zawsze z braku uprzejmności innych kierowców możliwy w danej chwili do zrealizowania ale przez większość pieszych cierpliwie zrozumiały szczególnie przez tych którzy korzystają także z komunikacji zbiorowej . Myśle ,że jest to jasne i proste do zrozumienia ale może być niezrozumiałe dlatych co zrozumieć nie mogą lub mają tendencje pieniacze i lubią pisać sensacyjnie za wszelką cenę oraz robić zdjęcia bez użycia logicznego i bezstronnego myślenia .Twierdzenie -gdy autobus MPK nie wjedzie na pasy to jak ma zamanifestować innym kierowcom jadącym ul Boya Żeleńskiego ,że ma zamiar wyjechać bo stojąc przed pasami za parkującymi samochodami i zasłonięty płotem manifestacja zamiaru jest ograniczona lub mało wyrazista ?Jak wiadomo dla logicznie myślacych,że stojąc przed pasami trudno wyjechać długiemu autobusowi i trzeba też liczyć się z tym ,że inny kierowca zauważy autobus ze śpieszącymi się pasażerami wpuszczając na pas ruchu na którym jest tzw. sznur pojazdów .Ciekawe jakby ta pani czuła się gdyby z dzieckiem jechała tym autobusem a autobus opóźniałby się z powodu trudności z wyjechaniem z ul .Berenta tylko dlatego ,że nie może wjechać na pasy dla pieszych gdy pieszego na nich nie ma aby nie mieć dyskusyjnego zdjęcia i opisu i tylko po to wjechać aby dalej realizować kurs z pasażerami .Proszę zwrócić uwagę jak trudny jest wyjazd w czasie korków drogowych w tym miejscu , przez usytuowanie przejścia przed wyjazdem na skrzyżowanie a stojąc przed przejściem autobus zasłonięty płotem stałby długo aż sznur samochodów skończy się a to w szczycie trwa parę godzin i czy ktoś z pasażerów nie straciłby cierpliwości i iryotowałby się z powodu długiego stania a nie jechania tylko dlatego ,że kierwca boi się wjechać na pasy z konieczności dalszej jazdy .zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wypowiedź niżej poprawiona stylistycznie aby była bardziej zrozumiała

      kierowca i też pieszy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus linii A aby wyjechać z Berenta musi koniecznie wjechać na pasy i jak najbliżej skrzyżowania stanąć bo tak musi zamanifestować swój wyjazd innym...rozwiń całość

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus linii A aby wyjechać z Berenta musi koniecznie wjechać na pasy i jak najbliżej skrzyżowania stanąć bo tak musi zamanifestować swój wyjazd innym użytkownikom drogi .Fakt - co jest oczywiste wjeżdża na pasy gdy pieszego na pasach nie ma ale co istotne z zamiarem jechania a nie stania co nie zawsze jest możliwe. Nie ma innej możliwości wyjechania w godzinach korków drogowych z tej ulicy bez chwilowego zablokowania przejścia dla pieszych autobusem przegubowym który jak wiadomo jest długi .Gdyby stał przed pasami to stałby bardzo długo bo kierowcy stojący w korku na ul. Boya Żeleńskiego nie zwracaliby uwagi na autobus stojący dalej za pasami na ul .Berenta i zasłonięty płotem oraz niemanifestujący zamiar wyjazdu bliskim podjechaniem do skrzyżowania .Kierowca autobusu co jest istotne nie jest jasnowidzem , więc nie wie czy inny kierowca w danej sekundzie wpuści autobus a raczej pozwoli wyjechać z ul .podporzdkowanej - czy zmusi do pozostania przez jakiś czas na pasach w celu zrobienia zdjęcia spragnionemu sensacji fotoreporterowi .Wniosek logiczny - wjechanie na pasy to konieczność tzn. aby być zauważonym przez innych kierowców trzeba autobusem wjechać na pasy - ale logicznie i obiektywnie myśląc po to aby jechać a nie stać na pasach i ich nieblokować i taki zamiar miał kierowca autobusu . Zamiar nie zawsze z braku uprzejmności innych kierowców możliwy w danej chwili do zrealizowania ale przez większość pieszych cierpliwie zrozumiały szczególnie przez tych którzy korzystają także z komunikacji zbiorowej . Myśle ,że jest to jasne i proste do zrozumienia ale może być niezrozumiałe dlatych co zrozumieć nie mogą lub mają tendencje pieniacze i lubią pisać sensacyjnie za wszelką cenę oraz robić zdjęcia bez użycia logicznego i bezstronnego myślenia .Twierdzenie -gdy autobus MPK nie wjedzie na pasy to jak ma zamanifestować innym kierowcom jadącym ul Boya Żeleńskiego ,że ma zamiar wyjechać bo stojąc przed pasami za parkującymi samochodami i zasłonięty płotem manifestacja zamiaru jest ograniczona lub mało wyrazista ?Jak wiadomo dla logicznie myślacych,że stojąc przed pasami trudno wyjechać długiemu autobusowi i trzeba też liczyć się z tym ,że inny kierowca zauważy autobus ze śpieszącymi się pasażerami wpuszczając na pas ruchu na którym jest tzw. sznur pojazdów .Ciekawe jakby ta pani czuła się gdyby z dzieckiem jechała tym autobusem a autobus opóźniałby się z powodu trudności z wyjechaniem z ul .Berenta tylko dlatego ,że nie może wjechać na pasy dla pieszych gdy pieszego na nich nie ma aby nie mieć dyskusyjnego zdjęcia i opisu i tylko po to wjechać aby dalej realizować kurs z pasażerami .Proszę zwrócić uwagę jak trudny jest wyjazd w czasie korków drogowych w tym miejscu , przez usytuowanie przejścia przed wyjazdem na skrzyżowanie a stojąc przed przejściem autobus zasłonięty płotem stałby długo aż sznur samochodów skończy się a to w szczycie trwa parę godzin i czy ktoś z pasażerów nie straciłby cierpliwości i iryotowałby się z powodu długiego stania a nie jechania .zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Liczę na wyrozumiałość a nie na nagonkę i szukanie sensacji !

      kierowca i też pieszy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus lini A aby wyjechać z Berenta musi wjechać na pasy oczywiście gdy pieszego na pasach nie ma i nie robi tego złośliwie oraz niedoszukując się winy...rozwiń całość

      Gdy jest korek na ul .Boya Żeleńskiego autobus lini A aby wyjechać z Berenta musi wjechać na pasy oczywiście gdy pieszego na pasach nie ma i nie robi tego złośliwie oraz niedoszukując się winy kierowcy autobusu znęcania się nad pieszymi .Istotne -kierowca ruszając z przystanku jest zmuszony stanąć na pasach, bo nie jest jasnowidzem czy inny kierowca w danej sekundzie wpuści autobus a raczej pozwoli wyjechać czy go nie wpuści szczególnie gdy jest długi sznur samochodów na ul.Boya Żeleńskiego .I jest to konieczność - aby być zauważonym przez kierowców trzeba ruszyć i wjechać na pasy - ale logicznie myśląc po to aby jechać a nie stać na pasach i nieblokować i co ważne taki zamiar ma kierowca autobusu . Zamiar nie zawsze z braku uprzejmności innych kierowców możliwy w danej chwili do zrealizowania ale przez większość pieszych cierpliwie zrozumiały . Myśle ,że jest to jasne i proste do zrozumienia ale może być niezrozumiałe dlatych co zrozumieć nie mogą lub mają tendencje pieniacze i lubią pisać sensacyjnie za wszelką cenę .Wniosek -gdy autobus MPK nie wjedzie na pasy to jak ma zamanifestować innym kierowcom jadącym ul Boya Żeleńkiego ,że ma zamiar wyjechać stojąc przed pasami za drzewami lub płotem ?Konkluzja -jak wiadomo dla logicznie myślacych,że stojąc przed pasami trudno wyjechać bo trzeba też liczyć ,że kierowca jakiś zlituje się i autobus ze śpieszącymi się pasażerami wpuści z podporządkowanej na pas ruchu .Ciekawe jakby ta pani czuła się gdyby z dzieckiem jechała tym autobusem a autobus opóźniałby się z powodu trudności z wyjechaniem z ul .Berenta tylko dlatego ,że nie może wjechać na pasy dla pieszych gdy pieszego na nich nie ma po to aby dalej realizować kurs .Proszę zwrócić uwagę jak trudny jest wyjazd w czasie korków drogowych w tym miejscu przez usytuowanie przejścia przed samym wyjazdem a stojąc przed przejściem autobus stałby długo aż sznur samochodów skończy się a to w szczycie trwa parę godzin .zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DLA linia 908

      wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Autobusy 908 (DLA) przystanek w Psarach w kierunku na Szymanów. W Psarach jest specjalny zjazd dla tych autobusów. Codziennie w godzinach rannych jadąc w kierunku Trzebnica około godz 6:30 autobusy...rozwiń całość

      Autobusy 908 (DLA) przystanek w Psarach w kierunku na Szymanów. W Psarach jest specjalny zjazd dla tych autobusów. Codziennie w godzinach rannych jadąc w kierunku Trzebnica około godz 6:30 autobusy linii 908 zatrzymują się na przejściu dla pieszych zamiast w specjalnej do tego przeznaczonej zatoczce. Powoduje to zatrzymanie całego ciągu (wzmożonego) ruchu samochodów. Pomimo zgłaszanych kilkakrotnie uwag do dyrekcji DLA nic nie zmienia. Może obecności Policji, wystawienie mandatu i przyznanie pkt karnych nauczy w końcu kierowców linii 908 (DLA) do przestrzegania zasad ruchu drogowego (zatrzymywania autobusów na przejściu dla pieszych).
      Wrocławianinzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do bezmyślnego puszkarza

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Gdybyś trochę pomyślał to byś zrozumiał dlaczego tak robią. Autobus jadący w kierunku Szymanowa zjeżdżając na ten przystanek tak jak napisałeś traci na powrót na trasę około 3 minut bo wtedy żaden...rozwiń całość

      Gdybyś trochę pomyślał to byś zrozumiał dlaczego tak robią. Autobus jadący w kierunku Szymanowa zjeżdżając na ten przystanek tak jak napisałeś traci na powrót na trasę około 3 minut bo wtedy żaden dup*k go za szybko nie wpuści. Dlatego blokuje Cię przez całe 20-30 sekund na drodze. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak nie mao zym pisać

      ivan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

      Jak brakuje tematów to się jakieś oszołomy zawsze znajdą i afera że ho ho Pani z wózkiem się nie mieści bo się najadła co ? Czy to są tematy dla poważnej gazety i jakiś pan Piotr załatwia karę...rozwiń całość

      Jak brakuje tematów to się jakieś oszołomy zawsze znajdą i afera że ho ho Pani z wózkiem się nie mieści bo się najadła co ? Czy to są tematy dla poważnej gazety i jakiś pan Piotr załatwia karę dla kierowcy MPK , Gratuluję zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jeszcze raz ja

      Grzesiek - pracownik MPK ze sporym stażem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 7

      Tak wogóle to się zastanawiam czy istnieje jakiś Piotr czy inny "czytelnik-pisarz". Może po prostu któryś z dziennikarzy tego pisma nie ma ciekawszych tematów i chwyta się pierdół. Pokażcie mi...rozwiń całość

      Tak wogóle to się zastanawiam czy istnieje jakiś Piotr czy inny "czytelnik-pisarz". Może po prostu któryś z dziennikarzy tego pisma nie ma ciekawszych tematów i chwyta się pierdół. Pokażcie mi proszę jakąkolwiek w Polsce grupę kierowców ( MPK, TAXI, TIR, POLICJA, KURIERZY, PRZEDSTAWICIELE HANDLOWI, auta prywatne itd. itp ) gdzie 100% stanu jeździ non stop według przepisów.
      I cytat z rzekomego listu: ""Kierowca widząc korek i brak możliwości przejazdu - samochód przed nim również czekał, aby włączyć się do ruchu""
      Piotrze - też jesteś kierowcą, a nie wiesz co to jest włączanie się do ruchu. Na pewno nie jest nim wyjazd z drogi podporządkowanej na drogę z pierwszeństwem przejazdu dla Twojej informacji.
      A do redakcji - zamiast pisać o bzdetach może się zainteresujecie chociaż trochę charakterem pracy kierowcy lub motorniczego w MPK. Jak to nam pięknie mówi prezesostwo i kierownictwo - jesteście wizerunkiem firmy. Tak, ale co z to mamy. Ciągły opiernicz z każdej strony, płacę na poziomie innych pracowników firmy i brak normalnego podejścia do pracownika. Prezes zrywa układ zbiorowy, obcina gdzie tylko się da ( choć sam ma do sporej pensji około 3000 zł dodatku paliwowego na dojazd do pracy ), wymyślił sobie abyśmy jeździli nawet po 12 godzin na zmianie - paranoja jakaś, po prostu robi co chce. Podwyżek rekompensujących wzrost kosztów bytu brak, a o nagrodach i premiach na święta już zapomnieliśmy. A gdzie są nasze ZWIĄZKI ZAWODOWE - siedzą cicho w dyrekcji na garnuszku u prezesa, bo im jest dobrze. Jeśli to czytacie Panowie związkowcy to się wstydźcie, bo kandydowaliście na swoje stanowiska nie po to by grzać ciepłe posady, a dbać o dobro ( także materialne ) pracowników w naszej firmie. Ile jeszcze pozwolicie nam zabrać, w imię ratowania firmy i zasłaniając się kryzysem. Czy prezesostwa kryzys nie dotyczy, bo wiceprezesów co raz nam przybywa, a kżdy z nich zarabia grube pieniądze. Słynne słowa Pana Prezesa - ludzie i tak będą pracować bo mają kredyty. Tak, mają - bo odłożyć coraz ciężej.
      Nie jesteśmy niewolnikami, a godziwa zapłata nie jest łaską lecz wynagrodzeniem za wykonaną pracę.
      Może trochę nie na temat, ale przepraszam - czasami już najzwyczajniej w świecie szlag mnie trafia na to co się wyrabia w tej firmie ( i pewnie nie tylko w tej ).
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Roszczeniowa postawa to podstawa

      Prot (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Przeczytaj sam co napisałeś:

      "Podwyżek rekompensujących wzrost kosztów bytu brak, a o nagrodach i premiach na święta już zapomnieliśmy."

      Sądzisz, że gdzie indziej tak chętnie dają podwyżki, które...rozwiń całość

      Przeczytaj sam co napisałeś:

      "Podwyżek rekompensujących wzrost kosztów bytu brak, a o nagrodach i premiach na święta już zapomnieliśmy."

      Sądzisz, że gdzie indziej tak chętnie dają podwyżki, które zrekompesowałyby chociaż inflację? Premie na święta?! Przyzwyczaj się waćpan, że socjalizm sie skończył, a pasażer to Twój klient więc szanuj go.

      Negocjowałeś pensję, nie podoba sie to zmień firmę (nie zawód). Ja nie jęczę jak ty, że nie mam 13-nastki, 14-nastki, barbórki, dnia hutnika, darmowych biletów PKP itp HGW jeszcze jakich przywilejów. Również mam rodzinę i obciążenia kredytowe.

      Nie patrz na "MPK, TAXI, TIR, POLICJA, KURIERZY, PRZEDSTAWICIELE HANDLOWI[...]" tylko sam, swoją postawą każdego dnia pracuj na swój wizerunek. Tak możesz coś zmienić. Kiedy ludzie za Twoimi plecami powiedzą "ten jest z MPK, ale porządny chłop" poczujesz, że coś osiągnąłeś.

      pozdr
      Protzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      odpowiedź dla Prota

      Grzesiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Dokładnie wiem co napisałem.
      Doskonale wiem że gdzie indziej nie dają chętnie podwyżek i wierz mi że też mnie to boli że przeciętnemu człowiekowi ciężko jest się utrzymać ze swojej wypracowanej...rozwiń całość

      Dokładnie wiem co napisałem.
      Doskonale wiem że gdzie indziej nie dają chętnie podwyżek i wierz mi że też mnie to boli że przeciętnemu człowiekowi ciężko jest się utrzymać ze swojej wypracowanej zapłaty.
      Tekst o socjaliźmie trochę nie na miejscu akurat do mojej osoby, a uwaga o szanowaniu pasażera też nie wiem po co. Czy gdzieś napisałem że go olewam? A jeśli mowa o szacunku, to przydałby się także w drugą stronę - także od pasażera. Bo ja wbrew pozorom wcale nie jestem jego służącym, a praca którą wykonuję też zasługuje jak każda na poszanowanie.

      Dalej - pensji nie musiałem negocjować, bo jak się przyjmowałem warunki były dobre. Niestety z biegiem lat realna płaca cały czas spada względem kosztów bytu.
      Zmień firmę piszesz - niestety gdzie indziej wcale nie jest lepiej to jedno, a drugie: może nie chcę. Może wolałbym aby MPK naprawiać od środka, aby ludziom milej i chętniej się w w tej firmie pracowało. Nie każdy chce uciekać za granicę, czy też do innego miasta za pracą. Jestem Wrocławianinem, w MPK zostawiłem już sporo zdrowia i ja mam szukać innej pracy.
      Dlaczego - bo zarząd firmy szuka oszczędnośći na pracownikach, a nie na sobie. Jak wspomniałeś za czasów socjalizmu w MPK ( o ile wiem pracowało w ni wtedy dużo więcej osób ) dyrektorów było trzech, a teraz w dobie kryzysu prezesów jest pięciu.
      A to że jak piszesz "ja nie jęczę że nie masz tego czy tamtego" - Twój wybór. Jak wszyscy będą siedzieć cicho, to się na pewno nic nie zmieni w podejściu pracodawców do pracowników.
      Piszesz że "socjalizm sie skończył" i właśnie dlatego w tych czasach każda grupa musi walczyć o godną płacę i warunki pracy sama - bez wsparcia innych.
      A co do ostatniej uwagi - satysfakcja z pracy fajna rzecz - ale nią się nie najem.
      Pozdrawiam p. Prot
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Grzesiek

      Prot (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Każda praca zasługuje na szacunek, ale jeśli nie możesz na to liczyć, bo wozisz bydło, a nie pasażerów, to lepiej dla Ciebie będzie zmienić zajęcie. Zdrowiej i przyjemniej. Piszesz, że przeciętnemu...rozwiń całość

      Każda praca zasługuje na szacunek, ale jeśli nie możesz na to liczyć, bo wozisz bydło, a nie pasażerów, to lepiej dla Ciebie będzie zmienić zajęcie. Zdrowiej i przyjemniej. Piszesz, że przeciętnemu człowiekowi trudno jest się utrzymać. Niestety, ale moja obserwacja na przestrzeni lat jest taka, że ludzie są zbyt leniwi aby chcieć coś zmienić. Smutne, ale prawdziwe i nie ma znaczenia z którego pokolenia ci ludzie są. Tkwią tam gdzie twkią, bo boją sie podjąć jakiekolwiek ryzyko. Spróbować swoich szans gdzieś indziej.

      Z biegiem lat wszystko się zmienia. Relacja naszych pensji do kosztów życia, atmosfera w zespołach, ich skład itp itd. Dlatego nie rozpamiętuj przeszłości tylko patrz w przyszłość.
      Jeśli nie chcesz zmenić pracy - Twój wybór, ale pamiętaj, że możesz nie uda Ci się osiągnąć niczego od wewnątrz. Twoje odejście, to również jest sygnał dla firmy i dla pracowników, że coś jest nie tak, że ludzie nie chcą w danej firmie pracować.

      To miło, że czujesz się Wrocławianinem i poświęciłeś jednej firmie sporo lat, ale lokalnym patriotyzmem się nie najesz, rodziny nie wykarmisz i domu nie zbudujesz. Nie twierdzę, że masz uciekać za granicę, to tylko tak łatwo wygląda jak się siedzi tu, a nie "tam".

      Napisałem, że nie jęczę nie dlatego, że siedzę cicho, tylko dlatego, że trzymam swój los w moich rękach. Nigdy nie oczekuję od nikogo absolutnie żadnych przywilejów (tych, które na przykład wymieniłem). Dzięki temu mam kolejną, dobrą, satysfakcjonującą pracę, ale ja po prostu tak łatwo się nie uginam. Zaciskam zęby, myślę o ojczyźnie i robię swoje. W totka nie wygrałem, a do szkoły miałem pod górkę i obok budki z piwem.

      Każdy jest kowalem swojego losu, ale nikt nie powiedział, że kowalstwo to łatwe zajęcie

      Chcieć, to móc.

      pozdr
      Prot

      PS A'propos włączania się do ruchu
      http://www.eti.agh.edu.pl/brd/strony/wlaczanie.htmlzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kodeks karny się kłania brukowcowi wrocławskiemu

      :-) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 9

      Art. 212.

      § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w...rozwiń całość

      Art. 212.

      § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

      § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

      § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

      § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
      Art. 213.

      § 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

      § 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut:

      dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub
      służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.

      Jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.

      Art. 214.

      Brak przestępstwa wynikający z przyczyn określonych w art. 213 nie wyłącza odpowiedzialności sprawcy za zniewagę ze względu na formę podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komentarz !!!

      seba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      No dobra a teraz jak już się posłużyłeś - kopiuj, wklej to powiedz cwaniaczku o co ci chodziło .Pewnie sam nawet nie wiesz co tak naprawdę wynika z twojej wklejki natomiast ze zdjęcia jasno wynika...rozwiń całość

      No dobra a teraz jak już się posłużyłeś - kopiuj, wklej to powiedz cwaniaczku o co ci chodziło .Pewnie sam nawet nie wiesz co tak naprawdę wynika z twojej wklejki natomiast ze zdjęcia jasno wynika że nie wiesz o czym list był.zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      mariusz

      Piotr Grabiec

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

      służnie seba, bo ja również nie mam bladego pojęcia co do rzeczy ma straszenie jakimiś art kodeksu karnego, nie rozumiejąc nawet treści listu zamieszczonego tutaj :D

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cytat

      olo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

      Cytat ale w pełni się z nim zgadzam.

      Wszyscy byście najlepiej pozwalniali kierowców i motorniczych,
      Wszystkich byście uczyli kultury a sami jej za grosz nie macie.
      Kiedy ostatni raz wbiegając do...rozwiń całość

      Cytat ale w pełni się z nim zgadzam.

      Wszyscy byście najlepiej pozwalniali kierowców i motorniczych,
      Wszystkich byście uczyli kultury a sami jej za grosz nie macie.
      Kiedy ostatni raz wbiegając do pojazdu MPK który specjalnie na was czekał podziękowaliście,kiwneliście głową?
      Dobiegacie często na czerwonym świetle, często z małymi dziećmi, z wózkami tylko żeby zdążyć ale jak tramwaj przejedzie na końcówce swojego światła (czyt.sekunde, dwie po zgaszeniu) to akcja na całego,lincz.
      Tylko czekać jak tramwaje będą jeździć 10-15 km/h po zwrotnicach, krzyżownicach, na mostach i odpowiednio w innych sytuacjach do których przepisy nas zmuszają. Pieszo dojdziecie prędzej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do sądu

      olo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 12

      MPK powinno podać tą kretyńską gazetę do sądy za ciągłe szkalowanie

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama