Tiry nie zablokowały miasta

    Tiry nie zablokowały miasta

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Znów nie udał się protest zapowiadany przez kierowców tirów.
    W poniedziałek między godziną 12 a 15 Wrocław i inne miasta w Polsce miały stanąć w gigantycznych korkach. Domagający się między innymi obniżek cen benzyny kierowcy ciężarówek zapowiadali, że przez trzy godziny będą jechać przez miasta z prędkością 20 kilometrów na godzinę. Na planach jednak się skończyło.
    W praktyce mało który kierowca ciężarówki przystąpił do strajku, a sytuacje, w których tir jechał bardzo wolno były wczoraj we Wrocławiu sporadyczne.
    - Nie widzieliśmy innych korków niż te, które są zawsze - mówili nam zgodnie zarówno taksówkarze, jak i kierowcy miejskich autobusów.
    Korki tworzyły się na trasach wylotowych z miasta. Tak było na alei Karkonoskiej czy ul. Krakowskiej. Jednak w tych miejscach zatory są zawsze, więc sznur samochodów nikogo nie dziwił.
    Kierowcy sami przyznawali, że do protestów przystąpiło mniej tirowców, niż się początkowo spodziewano.
    - Skalę wrocławskiej akcji uważam za umiarkowaną. Myślałem, że będzie lepiej - powiedział nam Zygmunt Sieńko, ze Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Dolny Śląsk.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama