Nowy gabinet dla cukrzyków. Takiego jeszcze nie było

    Nowy gabinet dla cukrzyków. Takiego jeszcze nie było

    Zdjęcie autora materiału

    Adriana Boruszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W Centrum Medycznym Dobrzyńska otwarto jeden z pierwszych w Polsce gabinetów leczenia stopy cukrzycowej
    1/6
    przejdź do galerii

    W Centrum Medycznym Dobrzyńska otwarto jeden z pierwszych w Polsce gabinetów leczenia stopy cukrzycowej ©Fot. Adriana Boruszewska

    Ewa Przywara, pielęgniarka z Centrum Medycznego Dobrzyńska, potrafi przyjąć 13 pacjentów dziennie. Jej zadanie, to leczenie głębokich ran na stopach cukrzyków. - Czasem przez ranę jestem w stanie wyciągnąć kawałki kości, które sprawiają pacjentowi ból - przyznaje pielęgniarka.
    Dziś we Wrocławiu Tomasz Matynia, szef gabinetu politycznego ministra zdrowia, uroczyście otworzył w przychodni przy ul. Dobrzyńskiej jeden z pierwszych gabinetów leczenia zespołu stopy cukrzycowej w Polsce (i jedyny na Dolnym Śląsku).

    - Jesteśmy jednym z ośmiu referencyjnych gabinetów w Polsce - nie ukrywa zadowolenia Maciej Sokołowski, dyrektor Centrum Medycznego Dobrzyńska i dodaje: - Pozostałe gabinety w Polsce są zlokalizowane w szpitalach. My zostaliśmy wytypowani jako jedyna przychodnia w kraju.

    Pomimo, że stopy cukrzycowe są przy ul. Dobrzyńskiej leczone od kilku lat, do dopiero teraz oficjalnie ministerstwo dofinansowało gabinet we Wrocławiu. Doposażenie gabinetu (m.in fotel, narzędzia, sterylizator) kosztowało 58 tys. złotych, z czego 48 tys. zł dało ministerstwo zdrowia.

    Chorzy cierpią z powodu bólu i dyskomfortu

    Ewa Przywara, która od sześciu lat zajmuje się leczeniem stop cukrzycowych mówi, że dziennie jest w stanie przyjąć 13 pacjentów. - Niektórym pacjentom trzeba poświecić naprawdę sporo czasu. Czasem nawet do godziny. Muszę oczyścić ranę, założyć opatrunek. Ważna jest również edukacja - cukrzycy często noszą zbyt ciasne i niewygodne buty, co sprzyja powstawaniu ran i otarć - wyjaśnia pielęgniarka.

    Stopa cukrzycowa występuje u osób źle leczonych na przewlekłą cukrzycę. Przyczyną jest zahamowanie dopływu krwi do stóp, niedotlenienie i w rezultacie ciężko gojące się rany.

    Pielęgniarka dokumentuje każdą ranę. - Czasem, aby wyleczyć ranę potrzebujemy pół roku, czasem nawet rok - dodaje. Wiek pacjentów nie ma znaczenia. Do pani Ewy przychodzą zarówno starsze, jak i młodsze osoby. - Jedną z moich pacjentek była 30-letnia przedszkolanka. Oprócz dużych ran na nodze, i oczywiście bólu, pacjentce towarzyszył duży dyskomfort z powodu nieprzyjemnego zapachu i wiecznie zawilgoconych opatrunków - opowiada pielęgniarka.

    Czasem, by ulżyć w bólu pacjentowi, Ewa Przywara musi wyciągać z rany kawałki kości.

    Liczba chorych będzie wzrastać

    Do poradni stopy cukrzycowej w przychodni przy ul. Dobrzyńskiej zgłaszać się mogą pacjenci ze skierowaniem (do poradni diabetologicznej lub angiologicznej) z całego Dolnego Śląska. Dodatkowo dla mieszkańców Wrocławia prowadzone są bezpłatne badania profilaktyczne (bez skierowania) dotyczące oceny zagrożenia stopą cukrzycową. Badania profilaktyczne finansowane są z budżetu miasta.

    W czwartek Tomasz Matynia z ministerstwa zdrowia zaznaczył, że liczba pacjentów zagrożonych stopą cukrzycową będzie wzrastać, bo polskie społeczeństwo się starzeje. - Program wsparcia ambulatoryjnego leczenia zespołu stopy cukrzycowej na lata 2016 – 2018 to pierwszy kompleksowy i skoordynowany plan działań na rzecz pacjentów chorych na cukrzycę. Ma on rozwiązać problem z dostępem do specjalistycznego leczenia zespołu stopy cukrzycowej i wynikającej z tego nadmiernej liczby amputacji - deklarował Matynia i dodał, że w Polsce przeprowadza się rocznie ponad 4500 pierwszych amputacji powyżej kostki u pacjentów z cukrzycą.

    Obecnie w Polsce jest 3,1 mln chorych na cukrzycę, z czego milion żyje z niezdiagnozowaną chorobą.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wielkie otwarcie - kontynuacji starych standardów

      angiolog (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Według mnie nowe otwarcie za wiele nie zmieni. Za mało osób zajmuje się tematem stopy cukrzycowej jak ilość pacjentów. A jeśli opieka sprowadza sie do zmiany opatrunków, a nie okresowej diagnostyki...rozwiń całość

      Według mnie nowe otwarcie za wiele nie zmieni. Za mało osób zajmuje się tematem stopy cukrzycowej jak ilość pacjentów. A jeśli opieka sprowadza sie do zmiany opatrunków, a nie okresowej diagnostyki (ktorej nie sfinansuje juz w pełni program ministerstwa) to ilość amputacji sie nie zmieni niestety. To juz nie czasy leczenia szkiełkiem i okiem. Dlatego dalej prywatne gabinety z diagnostyką postępów będą miały się tak dobrze.... za co dziękuję MZzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To nie będzie działać prawidłowo.

      a dlaczego.. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      bo na otwarciu nie było chłopaków w sukienkach z kropidłem.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to nie będzia działać prawidłowo

      odzpowiedz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      byli wczoraj ;)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zdegustowana

      Ania (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Gazeta a nie umie napisać cukrzyków dużą literą. A wymyślić Diabetyków to już w ogóle.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Słownik

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Cóż to za modą żeby słowo cukrzyk pisać z wielkiej litery? Zaraz zaczniemy pisać z wielkiej rowerzysta, spawacz, ziemniak.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama